


poniedziałek, 30 sierpnia 2010, ccm.pl
Trzej pracownicy instytucji humanitarnych, pracujący w dolinie Swat na północy Pakistanu, zginęli z rąk tamtejszych talibów. W nocy z 24 na 25 sierpnia zaatakowali oni obóz, w którym schroniły się osoby poszkodowane w wyniku niedawnych powodzi, zabijając trzech pracowników, którzy im pomagali i raniąc wiele innych osób.
Wiadomość o nowej zbrodni pakistańskich ekstremistów, którzy kilka dni temu zamordowali tam 10 innych pracowników humanitarnych, przekazał watykańskiej agencji misyjnej FIDES ks. Robert Mc Culloch z misyjnego Stowarzyszenia św. Kolumbana, który pracuje w Pakistanie ponad 32 lata, a następnie potwierdzili przedstawiciele miejscowych organizacji humanitarnych.
Do ataku talibów doszło w dolinie Swat na terenie Północno-Zachodniej Prowincji Granicznej. Napastnicy zabili trzy osoby, wiele innych ranili, zniszczyli również domy i sklepy w dwóch wioskach dotkniętych klęską powodzi - oznajmili agencji FIDES przedstawiciele organizacji pozarządowych, zaangażowanych w rozwój społeczny tych okolic i pomagających ofiarom kataklizmu.
Właśnie ten rejon Pakistanu najbardziej ucierpiał w wyniku powodzi. „Celem tych ataków jest utrzymanie całkowitej kontroli nad doliną Swat, gdzie jeszcze przed ulewnymi deszczami dochodziło do starć między wojskiem pakistańskim a oddziałami integrystów” - powiedział agencji watykańskiej ks. Mc Culloch, który wraz ze swymi 8 współbraćmi zakonnymi pomaga poszkodowanym.
Tymczasem 25 bm. rządy Stanów Zjednoczonych i Pakistanu ostrzegły przed ewentualnymi atakami i zamachami ze strony talibów, wymierzonymi w pracowników instytucji humanitarnych. Wiele tych organizacji, chrześcijańskich i nie tylko, zapowiedziały już, że nie dadzą się zastraszyć. Caritas i Papieskie Dzieła Misyjne potwierdziły w rozmowie z FIDES-em, że nadal będą pomagać miejscowej ludności bez żadnej dyskryminacji.