Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
W Y D A R Z E N I A

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Kościół.Polska.Świat.Magazyn.
Magazyn

FAKTY - OPINIE - KOMENTARZE

Pseudo-święta

Aleksandra Sowa-Zduńczyk /Jezus.com.pl

 

Halloween zamiast Wszystkich Świętych, Dziadek Mróz zamiast Świętego Mikołaja, Gwiazdka zamiast Świąt Bożego Narodzenia - znak komercjalizacji? Na pewno, ale chyba nie tylko...

 

Mniej więcej w drugiej połowie października w sklepach zaczynają się pojawiać halloweenowe dekoracje - lampiony z dyni, czarne koty, stroje czarownic i wilkołaków dla dzieci i wiele podobnych. W tym samym czasie, a nawet wcześniej kina, teatry, kluby i restauracje reklamują imprezy, które organizują na Halloween. Co za tym idzie, rozpoczyna się także gorąca dyskusja na temat tego dnia. Zdania są podzielone - jedni narzekają na obce pochodzenie wspomnianego "święta", inni pokazują zagrożenia duchowe, które z niego wypływają, jeszcze inni bronią czasu rozrywki, mówiąc, że "to tylko zabawa".

 

Osobiście sądzę, że na zjawisko Halloween trzeba spojrzeć w szerszym kontekście, ponieważ nie jest to jedyne pseudo-święto, z którym od pewnego czasu mamy do czynienia w naszej kulturze. Zamiast wspomnienia Świętego Mikołaja obchodzimy coś na kształt dnia dobroci i obdarowywania: realnie istniejącą, historyczną, postać świętego biskupa zastępuje jakiś pajac w czerwonej czapce, a my nie uczymy się już prawdziwej dobroci i wrażliwości na potrzeby innych, tylko przy różnego rodzaju zabawach (na wyższym lub niższym poziomie), wręczamy sobie prezenty, bo tak każe zwyczaj. Zamiast naprawdę świętować Boże Narodzenie, skupiamy się na choince, prezentach, a ostatnio również coraz modniejszych bożonarodzeniowych imprezach i wieczorach towarzyskich lub wręcz wyjeżdżamy na świąteczne wakacje. Podobnie dzieje się z Uroczystością Wszystkich Świętych - zamiast refleksji nad życiem wiecznym i autentycznej radości z perspektywy nieba, serwuje się nam jakieś święto duchów i śmierci, przebieranki i zabawy w ciemnych klimatach. Dlaczego tak jest i po co to? Powodem popularności tych pseudo-świąt z pewnością jest ogromny wpływ kultury amerykańskiej i zachodniej, a także komercja, która, moim zdaniem, jest największym motorem napędowym podobnych zjawisk. Na wszystkich rekwizytach związanych z Halloween, nie mówiąc już o Świętach Bożego Narodzenia, zarabia się kolosalne pieniądze. Nie to jednak jest dla mnie najważniejsze. Myślę, że w tym tkwi o wiele głębsze zagrożenie, niż to, że ktoś zarobi na nas pieniądze - niebezpieczeństwo zakłamania i spłycenia rzeczywistości. Pseudo-święta karmią nas fałszem i fikcją, podczas, gdy autentyczne święta odsyłają nas do prawdy. Boże Narodzenie, Uroczystość Wszystkich Świętych, wspomnienie Św. Mikołaja i wiele innych, wyjaśniają nam pewne tajemnice realnego świata, w którym żyjemy, dają szansę na poznanie prawdy, która może zmienić nasze życie, nadać mu sens, podczas gdy pseudo-święta stają się karykaturą prawdy, dają najwyżej chwilową radość i zadowolenie, które mijają natychmiast kolejnego dnia.

 

Na przykład Uroczystość Wszystkich Świętych i Halloween, o których w tym okresie najwięcej się mówi: Uroczystość Wszystkich Świętych to jedno z najradośniejszych świąt - przypomina nam o tym, że nasze życie nie kończy się śmiercią i grobem, ale trwa dalej - jesteśmy zbawieni i będziemy kiedyś żyć wiecznie w chwale Bożej. Co więcej, są święci, którzy tę drogę już przebyli i cieszą się przebywaniem twarzą w twarz z Jezusem - to tak jakbyśmy świętowali urodziny dla nieba tych wszystkich ludzi. Halloween tymczasem ma korzenie pogańskie, co tylko działa na jego niekorzyść, ale dzisiaj dla większości ludzi jest pustym zwyczajem - oprócz tego, że śmiejemy się z duchów i czarownic, dzieci zbierają cukierki, a dorośli chodzą na imprezy i noce filmowe, nic nam to nie daje. To jedynie pewna karykatura prawdziwego święta, która już nie pokazuje prawdy, a tylko fikcję i zabawę, zupełnie oderwaną od naszego życia. Owszem, będziemy się dobrze bawić przez kilka godzin, a potem wrócimy do naszego szarego świata - bez nowej nadziei, bez śladu po świętowaniu, może z wyjątkiem lekkiego bólu głowy u niektórych osób... Analogicznie jest z innymi pseudo-świętami. Współczesny człowiek szuka często odskoczni od rzeczywistości i znajduje ją w tego rodzaju praktykach. Zabawa jednak jest czymś innym niż prawdziwa radość i nie nada nigdy autentycznego sensu naszemu życiu. W ten sposób coraz bardziej żyjemy w świecie fikcji, a coraz mniej zastanawiamy się nad sobą, przestajemy szukać prawdy.

 

Dla mnie osobiście rywalizacja Halloween z Uroczystością Wszystkich Świętych jest też obrazem rywalizacji kultury życia i kultury śmierci, którą możemy obecnie obserwować, i w którą siłą rzeczy jesteśmy wciągani. Halloween promuje ciemność, śmierć, brzydotę, strach. Wszystkich Świętych reprezentuje życie, dobro i piękno. Sądzę, że Halloween staje się tak popularne, bo trafiło na podatny grunt: w naszych czasach ludzie są nastawieni przede wszystkim na konsumpcję i na zabawę. Niestety, myślę, że sens Uroczystości Wszystkich Świętych już dawno został wypaczony - tradycyjnie dzień ten był mylony z Dniem Zadusznym, błędnie nazywanym świętem zmarłych, a co za tym idzie, kojarzony był ze smutkiem i ponurością. Nie dziwi mnie więc bardzo, że kiedy nagle pojawiło się alternatywne "święto", które stało się okazją do śmiechu i zabawy (choć tak groteskowej), zyskało szybko popularność.

 

Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło: Halloween dla wielu środowisk chrześcijańskich stało się impulsem do tego, żeby pokazać prawdziwy sens Uroczystości Wszystkich Świętych. Wreszcie zaczynamy naprawdę świętować ten radosny dzień! Z ogromną przyjemnością dowiedziałam się, że w wielu szkołach katolickich zamiast zabaw na Halloween organizowane są bale Wszystkich Świętych - dzieci zamiast za wiedźmy i dynie przebierają się za świętych i anioły. W kilku miastach Polski organizowane są również Noce Wszystkich Świętych, które zawierają m.in. przemarsz przez miasto ze świecami i śpiewem oraz modlitwę za wstawiennictwem wszystkich Świętych na rynku lub w innym centralnym miejscu miasta. W Chorzowie w Wigilię Wszystkich Świętych odbędą się nieszpory wzorowane na modlitwie tynieckich benedyktynów. Zainteresowanych odsyłam na stronę Chorzowskiego Ośrodka Liturgicznego.

 

Nie pozwólmy się pozbawić prawdy i nie dajmy się zamknąć w fikcyjnym świecie! Jako chrześcijanie pokażmy całą głębię radosnego celebrowania prawdziwych świąt!

 

 

Przeczytaj także:

Zwycięstwo nad rozpaczą

Małych świętych obcowanie

Śmierć

Umrzesz... I co dalej?


Zobacz na Opoka.tv:

bEZ sLOGANU 2: Halloween i Wszystkich Świętych

Odliczanie do wieczności

Przebłysk wieczności

Do piekła i z powrotem

Rafał Borkowy: "Miłość mi wszystko wyjaśniła"

KOMENTARZE