Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Wiara

WIARA

Zniewolenia

Adam Szewczyk

 

Jest takie mądre powiedzenie: szczęście może dać ci tylko to, wobec czego jesteś wolny. Zaspakajanie jakiejkolwiek potrzeby, która zniewala, daje jedynie chwilowe, złudne poczucie szczęścia i sytości. To kłamstwo.

 

Po zaspokojeniu jednego głodu przychodzi następny, jeszcze większy i bardziej zniewalający. Jeśli nie uda nam się go zaspokoić - wariujemy, jesteśmy nerwowi i niespokojni, wpadamy w depresję, dopuszczamy się różnych desperackich czynów, często popełniamy przestępstwa, zbrodnie, a nawet... odbieramy sobie życie. W Piśmie Świętym czytamy: „Nie idź za swymi namiętnościami, powściągnij swe pożądania! Jeżeli pozwolisz duszy swej znajdować upodobanie w namiętnościach, uczynisz z siebie pośmiewisko dla twych nieprzyjaciół”. A także: „Wino i kobiety wykoleją mądrych, a kto lgnie do nierządnic, stanie się bardziej bezwstydny; padnie łupem zgnilizny i robaków i pójdzie na zatracenie dusza zuchwała”.

 

Warto mieć świadomość tego mechanizmu - jeżeli „musisz” coś mieć, to znaczy, że jesteś tego czegoś niewolnikiem. A to wyklucza szczęście. Paraliżująca potrzeba zaspokojenia jakiegoś głodu wiąże się zazwyczaj z przekonaniem, że jego zaspokojenie uwolni nas i nasyci. To dlatego, kiedy dopadają nas głody różnych używek, narkotyków, nałogów, seksu, żądzy władzy, pieniądza, sławy, akceptacji, afirmacji itd., jesteśmy w stanie zrobić niemal wszystko, by głód zaspokoić. To dlatego na świecie wybuchają wojny, rozpadają się rodziny, niszczeją przyjaźnie, rujnują się młode życia, zapełniają się więzienia i szpitale psychiatryczne. Trzeba uwierzyć, że za promowanym przez dzisiejszy świat stylem życia, dla którego jedyną odpowiedzią na potrzebę jest jej bezkrytyczne zaspokojenie, stoi strategia demona - zarzucić przynętę, złapać, zniewolić i zniszczyć.

 

Publiczne i prywatne media, kolorowe gazety i billboardy, książki różnej maści autorytetów, opinie niezliczonej ilości fachowców, nasi znajomi próbują nas oczywiście przekonać, że "nie taki diabeł straszny". Przypalić staffa, spędzić cudowną noc ze swoją dziewczyną, napić się dla towarzystwa, zaszaleć z przyjaciółmi, zrobić trochę kasy, zrealizować się – to po prostu normalne życie, do którego każdy człowiek ma prawo. Tylko to sam diabeł robi wszystko, byśmy myśleli, że nie jest taki straszny. On wcale nie chce, byśmy się go bali!

 

Nie mogę w tym miejscu nie wspomnieć o pewnej krążącej w internecie konferencji byłego narkomana (swoją drogą to mój znajomy), na temat narkotyków, mechanizmów wpadania w uzależnienie, totalnej destrukcji i spustoszeniu jakiego dragi dokonują w ciele i psychice człowieka. Uświadamia, że dramat często zaczyna się niewinnie, od jednego staffa... Powiem krótko - wstrząsający materiał. Otwiera oczy jak mało co i mało kto. Okazuje się, że diabeł jest jednak straszny...

 

Wciąż ulegamy tej kłamliwej propagandzie, która głosi, że jest tylko jeden sposób na głód - najeść się. I stajemy się coraz bardziej jeńcami tysięcy różnych głodów, które powstają jeden po drugim dyktując nam, co mamy robić. Tymczasem drogą do prawdziwej wolności jest tylko JEZUS. To On zaniósł wszystkie nasze „głody” na krzyż i tam je unicestwił. To On pokazał, że głód można prawdziwie pokonać nie poprzez zaspokojenie go, ale poprzez zapanowanie nad nim. Jedynie głód Boga jest nie do „ominięcia”. Boga nie sposób niczym zastąpić. Jedynym głodem, którego niezaspokojenie skazuje nas na prawdziwe nieszczęście, jest głód Boga. Jest to też jedyny głód, którego każdy człowiek ma szansę zaspokoić do końca. Każdy człowiek może najeść się Bogiem do syta! Mało tego - każdy człowiek jest do tej sytości powołany! Każdy jest powołany do świętości, czyli sytości Bogiem. Bóg daje nam Swoje menu, wykaz dań, które należy spożyć, by być prawdziwie sytym. Tym menu jest Dekalog. Smacznego!