


Bogdan Bogusławski
"My wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu" (1 Kor 3,18)
Wszyscy słyszeliśmy na pewno, że jako chrześcijanie mamy się stawać podobnymi do Boga, że mamy być podobnymi do naszego Wzoru jakim jest Jezus Chrystus. Te słowa w moich uszach dość często goszczą, nie słyszę jednak zbyt często w jaki sposób mam to zrealizować.
Wiem, że w trudnych kwestiach chcielibyśmy otrzymać szybkie odpowiedzi i proste rozwiązania. Kiedy jesteśmy chorzy idziemy do lekarza otrzymujemy receptę, kupujemy lek i po kilku dniach już jest z nami lepiej. Dlaczego więc nie można udzielać takich recept w różnych duchowych sprawach? Oto właśnie jest pytanie! W Kościele bardzo często słyszę slogany o tym, że "Bóg daje zbawienie", "że Jego łaska działa w człowieku", że "Duch Święty jest obecny w każdym z nas" i wiele, wiele innych (to wszystko oczywiście prawda i w zupełności się z nimi zgadzam). Bardzo rzadko jednak słyszę, co te slogany oznaczają, a przecież już w Starym Testamencie Bóg ustami proroka Ozeasza powiedział "Lud mój ginie z powodu braku poznania" (Oz 4,6). Bóg chce więc, żebyśmy nie tylko słuchali co tydzień w niedzielę tych haseł, ale żebyśmy zrozumieli co się pod nimi kryje. To oczywiście jest zobowiązanie tak dla nas świeckich, którzy słuchamy Słowa Bożego, ale również dla kaznodziejów, którzy powinni umiejętnie nie tylko posługiwać się pięknymi słowami, ale tłumaczyć ich znaczenie. Rozpisałem się nieco jednak w kwestii, która nie jest tematem tego tekstu. Wracając więc do naszego wątku chcę powiedzieć, że jest prosty sposób, żeby stawać się podobnym do Boga i żeby z Nim się spotykać. Jasną odpowiedź daje w tej sprawie św. Paweł w drugim liście do Koryntian.
Św. Paweł w liście do Koryntian w prosty sposób wyjaśnia co trzeba zrobić, żeby spotykać się z Bogiem i stawać się do Niego podobnym. Przytoczmy jeszcze raz słowa Apostoła "My wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu" (1 Kor 3,18). Zapewne wielu z Was zastanawia się jaki cudem moge uważać ten tekst za prostą radę, jak stawać się świętym, tak więc przyjrzyjmy się tym słowom bliżej.
"My wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską..."
Święty sugeruje nam, żebyśmy nie zakrywali swojej twarzy przed Bogiem. Kiedy małe dziecko zawstydza się zakrywa swoją twarz, tak jakby zakrywając ją stawało się niewidzialne dla tych, którzy patrzą. Święty Paweł sugeruje nam, że nie mamy się wstydzić, że nie mamy się ukrywać przed Bogiem, ale "z odsłoniętą twarzą" czyli odważnie (pomimo własnych słabości i grzechów) i z zaufaniem stanąć przed Bogiem. Dalej Apostoł pisze o "wpatrywaniu się w jasność Pańską". Kiedy czasem słyszymy słowa, że mamy "przychodzić do Boga" czy "stawać przed Bogiem" to oznaczają one właśnie "wpatrywanie się w jasność Pańską". A chodzi o to, żebyśmy starali się przebywać z Bogiem patrząc w Jego świętość. W jaki sposób przebywa się z Bogiem? Przebywamy z Nim kiedy się modlimy. Ktoś mógłby powiedzieć, że znowu dochodzimy do momentu, w którym słyszymy stare śpiewki o tym, że musimy się modlić, a to przecież kojarzy nam się z czymś bardzo nieprzyjemny więc decydujemy się, że nie będziemy się modlić, ale powiedzmy sobie szczerze, jeśli chcesz być święty - musisz się modlić (poza tym nie ma co się dziwić, że modlitwa czasem jest trudna, przecież wyrywamy się wtedy z sideł demona i biegniemy do Boga - logiczne, że zły duch będzie nam w tym "przeszkadzał"). Apostoł mówi nam nawet jaka to ma być modlitwa. Mówi, że ma być to "wpatrywanie się w jasność Pańską" nie chodzi więc o suche gadanie do Boga - święty Paweł chce, żebyśmy podczas modlitwy naszą aktywność oddali na rzecz aktywności Boga, tzn. żebyśmy my przestali mówić, a nastawili się na odbiór tego co Bóg ma nam do powiedzenia i pokazania (z pewnością jest tego bardzo wiele). Chodzi więc o to, żebyśmy znaleźli czas podczas każdego dnia (choćby 15 minut), kiedy w ciszy skupimy swoje myśli i będziemy np. rozważać fragment Pisma Świętego czy wyobrażać sobie i przeżywać Mękę Pana Jezusa. Podczas tej modlitwy nie możemy jednak zapomnieć, że to wpatrywanie się ma być nakierowane na "jasność Pańską" czyli na wielką świętość, potęgę, chwałę Boga i to wszystko przez co dokonał odkupienia całej ludzkości - czyli także nas, którzy powinniśmy taką codzienną modlitwę podjąć (to ważne żebyśmy podczas modlitwy uświadamiali sobie cały czas, że tego wszystkiego Bóg dokonał także osobiście dla mnie i dla Ciebie).
"za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu"
Święty pisze nam, że dzięki takiej modlitwy Duch Święty sprawia w nas jakąś zmianę, że "upodabniamy się do Jego (czyli Bożego) obrazu". Jest takie przysłowie "z jakim przestajesz, takim się stajesz" to przysłowie fantastycznie odzwierciedla prawdę o tym, że kiedy przebywamy z Bogiem stajemy się do Boga podobni dzięki Działaniu Ducha Świętego. Co to znaczy, że upodabniamy się do Boga? Jak pisze Apostoł, że zaczynamy "coraz bardziej jaśnieć", czyli tak jak Bóg jest cierpliwy, tak my zyskujemy coraz więcej cierpliwości. Tak jak Bóg przebacza nam nasze grzechy, tak my zdobywamy więcej siły do tego, żeby przebaczać naszym najbliższym, a nawet wrogom. Tak jak Bóg jest dobry i łagodny, tak my też będziemy się stawać dzięki Duchowi Świętemu coraz bardziej dobrymi i łagodnymi wobec innych. Przede wszystkim jednak tak jak Bóg jest szczęśliwy, tak my będziemy coraz szczęśliwsi.
Bogu podoba się kiedy się modlimy, dlatego nie ma co się dziwić, że będzie wynagradzał nasze wysiłki. Przecież to nasz Ojciec, dobry Tata, o którym sam Pan Jezus mówi "jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą" (Mt 7,11). Szukajmy więc tego co jest dobre, co piękne i co godne. Rozpocznijmy na serio naszą relację z Bogiem, a w jaki inny sposób lepiej podtrzymywać i pogłębiać relację jak nie przez osobisty kontakt? Bóg z pewnością odpowie na nasze modlitwy i wysiłki, teraz potrzeba już tylko naszej decyzji, a następnie wytrwałości i cierpliwości.