Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Wiara

WIARA

Wiara i nawrócenie

ks. Andrzej Sarota

 

Był człowiek, który wszystkim wokół mówił, że życie swoje zbudował na Bogu, że mu zaufał do końca. W miejscowości, w którek mieszkał pewnej wiosny zdarzyła się powodź. Woda z każdą godziną się podnosiła, został ogłoszony stan klęski powodziowej. Wszyscy uciekali z tym, co mogli zabrać ze sobą. Jego rodzina opuściła dom, mówiąc do niego: „Dlaczego nie idziesz, na co czekasz?” Ja zawierzyłem Bogu - On mnie uratuje. A woda się podnosiła.  Już nie można było wyjechać, czy uciec. Pod jego dom podpłynęła łódź zbierająca tych, którzy nie zdąrzyli. Ale usłyszeli: Ja zaufałem Bogu, On mnie uratuje. Woda sięgała już dachów domostw, przeniósł się więc do pokoju na poddaszu. Przypłynęła kolejna łódź ratownicza.

 

On jednak nie dał się się wciągnąć do łodzi. Bóg sam mnie uratuje. A woda niestety podnosiła się dalej. Usiadł więc na kominie swego domu. Wtedy przyleciał helikopter, który szukał, czy ktoś jeszcze nie został na terenach ogarniętych powodzią. On jednak nie przyjął pomocy, bo Bóg go sam zbawi. I tak w końcu utonął i znalazł się przed majestatem Boga. Boże jak mogłeś mnie zostawić, dlaczego mnie nie ocaliłeś - mówił. Przecież ja Ci tak zaufałem, zawierzyłem. Trzy razy wyciągałem do ciebie dłoń. Posłałem ci jedną łódź, potem drugą, a w końcu nawet helikopter. Jednak odrzuciłeś moją pomoc.

 

To opowiadanie oprócz innych przesłań ukazuje człowieka całkowicie biernego w swym oczekiwaniu na pomoc. A Bóg oczekuje zawsze - ludzkiej, pełnej decyzji, w którą angażujemy się całkowicie.

 

Rozważaliśmy już prawdę o tym, że Bóg nas ukochał odwiecznie i nie przestaje kochać. Wiemy i uznajemy prawdę, że to nasz grzech odziela nas od Boga tak, że jej nie doświadczamy. Przez grzech odwróciliśmy się od Boga i zaczęliśmy żyć dla siebie lub jakiś bożków. Ta smutna prawda jednak nie jest beznadziejna, bo Bóg Ojciec, który nas ukochał zesłał nam Zbawiciela - Jezusa Chrystusa, który wziął na siebie nasze grzechy i zniszczył mur dzielący nas od Boga. Tylko w Jezusie jest zbawienie, ocalenie grzesznika. Jednak te prawdy, te trzy fakty nie zbawiają nas, mnie. Ileż ludzi uznając - przynajmniej inte­le­ktu­a­lnie te prawdy, żyje jednak ciągle nie dla Boga, nie raduje się Bożą miłością, zbawieniem. Dlaczego? Krótko wyjaśnił to św. Augustyn: zostaliśmy stworzeni bez nas, ale zbawić Bóg nas bez nas nie może. Potrzeba twojej bracie, siostro wolnej, ludzkiej decyzji. Św. Piotr w dniu Pięćdziesiątnicy zachę­ca swoich słuchaczy, by uwierzyli w Chrystusa, ochrzcili się w Jego imię i nawrócili się. Aby prawda o zbawieniu, ocaleniu, o nowym życiu stała się prawdą naszego życia trzeba naszej żywej wiary i nawrócenia.

 

Jesteśmy zbawieni przez wiarę za darmo, by nikt się nie chlubił (Ef 2,4-10). Nasze zbawienie jest zupełnie darmowym darem Boga przez wiarę w zbawczą śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Jesteśmy zbawieni z łaski Bożej. Dla nas jest to niemożliwe. Wiara to wolny akt naszej osoby, która umiera dla siebie, rezygnuje ze swojego życia i powierza się Bogu. Nie jest to więc ani uczucie, ani tylko akt rozumu, czy ideologia. Jest to powierzenie się Osobie Boga. Nie tyle wiara w coś, Kogoś, ale przede wszystkim wiara Komuś.

Czym ma być wiara pokazuje opowiadanie o linoskoczku chodzącego nad wodospadem Niagary. Akt wiary to jednocześnie wyparcie się wszystkich innych dróg zbawienia.

Prawdziwa wiara to jednak nie tylko wewnętrzny akt. Żywa wiara, prawdziwa wiara zawsze obejmuje życie. Jest związana z nawróceniem. Jeśli w domu naszych serc zapłonie światło żywej wiary, to światło to będzie widoczne i na zewnątrz. Nawrócenie to nie tylko odwrócenie się o czegoś, ale przede wszystkim zwrócenie się ku Panu. To zaś pociąga za sobą coraz radykalniejsze odrzucanie wszystkiego co Nim nie jest. Nawrócenie nie ma tylko wymiaru moralnego, obejmuje całe nasze życie, całą osobę. Dokonuje się zmiana, która jest czytelna. Katolicka nauka wyczytana zresztą z Biblii mówi, że można w czynach wyczytać łaskę. Słowo staje się w nas ciałem albo powracamy do dawnego życia. Czym jest nawrócenie pokazują dwie postacie biblijne: Dobry Łotr i Paweł. Pierwszy nie uczynił nic dobrego, nie zasłużył - jak mówimy. Drugi sprawiedliwy, pełen dobrych uczynków, dopiero wiara Chrystusowi wprowadza go na drogę zbawienia. Tylko Bóg jest dobry i tylko z Jego łaski nasze (a właściwie Boże) czyny stają się narzędziem zbawienia dla nas i dla innych.

Jezus chce, abyśmy zaprosili go pod swój dach, abyśmy Go przyjęli, byśmy wyznali jak Tomasz Apostoł: Pan mój i Bóg mój. Jezus chce być Panem, Kyriosem naszego życia. To jest znak prawdziowej wiary i nawrócenia. Chce być Panem na 100%, nie na 99,9%. Jezus jest jedynym Panem albo Nim nie jest w ogóle, gdyż wtedy ciągle my decydujemy, na ile On może wejść w nasze życie.

 

Potrzebna jest twoja wolna, osobista decyzja. „Oto stoję u drzwi i kołaczę, jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną” (Ap 3, 20). Bez mojej decyzji Chrystus zostanie za drzwiami. On czeka, abyś Mu otworzył.