Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Wiara

WIARA

Teraz wiem...

Marta Fick /Jezus.com.pl

 

“Wiem”

Ks. Jan Twardowski

 

Teraz wiem

że musisz być

przeraźliwie doskonały

wieczny i nieśmiertelny

nierozpoczęty i nieskończony

zbawiający bo umiejący słuchać

skoro nie lękałeś się umierać z miłości

skoro nie bałeś się być słabym

oddychać ciężko po każdym złudzeniu

być zbitym na kwaśne jabłko

 

Przygotowując się do Wielkopiątkowej AUDYCJI, przeszukiwałam Internet, aby znaleźć jakiś punkt zaczepienia moich rozmyślań na temat Tajemnicy Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa. Zaczęłam od poezji, która jest mi w życiu bliska. Natrafiłam na wiersz wspaniałego kapłana i pisarza, ks. Twardowskiego „Wiara”. Zachwycił mnie. Wpisuje się w „definicję” Wiary, ale również pięknie ukazuje zarówno wielkość Chrystusa nie tylko umierającego, ale i z martwych powstającego.

 

Zatrzymajmy się nad pierwszymi słowami "TERAZ WIEM"... kiedy my, Katolicy, wiemy lepiej i więcej o wierze, jak nie w dniu, gdy Chrystus powstaje z grobu?! Czy jest inny dzień w roku, gdy mocniej doświadczamy ciepła bijących blaskiem promieni, które wydobyły się z wnętrza grobu Jezusa w momencie Jego Zmartwychwstania? To On nadaje naszemu życiu nowy blask, nową siłę i moc do tego, by każdego dnia „z martwych powstawać” na nowo. On rozświetla mroki naszych serc, ciemności naszych dusz, zaćmienia naszych umysłów i ciał, prześwietlając je tak, że każdy, kto zatrzyma się choć na chwilę przy Bożym Grobie i pozwoli by te cudowne promienie padły na niego, dostrzeże siebie w prawdzie, w pełni, w Blasku Życia, jakim jest Jezus Chrystus.

 

Obraz Chrystusa, jaki przedstawiony jest przez ks. Twardowskiego, to obraz pełny- uwzględniający to, co Boskie i to, co ludzkie w Chrystusie. Nie da się wierzyć naprawdę, jeżeli nie mamy całkowitego obrazu Jezusa. Wierzymy wtedy jedynie w Jego karykaturę, bądź wybiórczą postać. Jezus to uosobienie boskiej nieskończoności i ludzkiego cierpienia. Jedno z drugiego wynika, jedno z drugim nieodłącznie się wiąże. Jeśli tą prawdę wyznajemy, możemy powtórzyć za autorem: (Jezu) MUSISZ BYĆ...

 

„Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15,13) . Sam Jezus wypowiedział te słowa. Oddał życie. Ukazał jak bardzo nas ukochał. Choć światu się dziś wydaje, że podważając nasze Chrześcijańskie ideały, negując słowa Chrystusa czy wchodząc w kompetencje jego namiestników nas niszczą, to się mylą! Oni otwierają furtkę tym, którzy uciekają do ciepłego domu, gdy Chrystus wylewa krople krwi i potu w Ogrójcu, którzy „przeżywają” Jego mękę i śmierć w roli zwyczajnych gapiów wypełniających tradycję, którzy zamiast czuwać przy Jego grobie oddając Mu cześć i wierząc, że Zmartwychwstanie, biegną do Kościoła, by się nie spóźnij na poświęcenie koszyczka. Pozwalają, by zobaczyli że tradycja, przekonanie „że tak trzeba” albo że „tak przystoi” jest nie warte świeczki. A ci, którzy razem z Chrystusem idą do Chwały Ojca, trwają! I pogłębiają swą wiarę, wiarę w to, że po nocy, nadejdzie dzień Zmartwychwstania. I biegną razem z Piotrem i Janem do Chrystusowego grobu, by tam na nowo uwierzyć, że PAN ZMARTWYCHWSTAŁ, PRAWDZIWIE ZMARTWYCHWSTAŁ. ALLELUJA!

 

Na koniec chciałabym przytoczyć jeszcze jeden wiersz ks. Twardowskiego, który przepięknie obrazuje poruszoną tutaj kwestię wiary. Wiary żywej i prawdziwej. Wiary doświadczanej.

 

“Wiara”

ks. Jan Twardowski

 

Biło serce w gardle

Już odszedł-beczałem

 

Ktoś nie wiedząc chwycił mnie za ucho

rzucił jak koc na ziemię-

- Ucz się wiary- krzyczał

 

Pokazałem mu język

bo wiara to nie nauka

- to doświadczenie.