Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Wiara

WIARA

Paradoks Boga

Damian Bałdys

 

Kiedy przyjrzysz się Biblii, zobaczysz, że chrześcijaństwo jest pełne sprzeczności, rzeczy po ludzku niezrozumiałych, wręcz głupich. Pisze o tym św. Paweł: „To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi”. Dla ludzi liczy się w życiu zwykle to, co materialne, przyziemne. Liczy się sława, sukces zawodowy, pieniądze, dobre ustawienie w życiu. Wiele razy słyszałem stwierdzenia typu: w życiu musisz coś osiągnąć.

 

To „coś”, to nic innego jak dobra opinia u ludzi, to samozadowolenie z siebie. Kiedy wchodzę w głąb moich codziennych motywów działania, odnajduję u źródeł zawsze miłość własną. To ten ukryty egoizm chce ciągłego dowartościowania w oczach innych. Boimy się opinii ludzi o sobie, więc robimy wszystko, aby być takimi, jakimi chcieliby nas widzieć ludzie, otoczenie, społeczność. Wystarczy popatrzeć na chrześcijan, czy w ogóle da się ich odróżnić od innych? Chyba nie. Wszyscy są jacyś tacy sami, zamknięci w bezpiecznych ramach panujących trendów. Nikt nie chce się wychylać, aby nie zostać uznany za dziwaka lub być odrzucony przez społeczeństwo. Takim dziwakiem był Jezus. On nie dbał o opinie, On był sobą. Był naprawdę wolny. Kiedy mówił to nie głosił tego co ludzie chcieli usłyszeć, aby przypodobać się tłumom. Mówił prawdę i tego się nie wstydził. Popatrz na Jego życie. Przez 30 lat mieszkał z Mamusią. Normalni ludzie w tym wieku mieli rodziny, prowadzili dorosłe życie. Dziś też wytykano by Go palcami i mówiono, że to stary kawaler, albo że może jakiejś innej orientacji. Zobacz, z kim się zadawał. Głownie, z ludźmi niepopularnymi, źle się prowadzącymi. To też negatywnie na Niego rzutowało. Ci, którzy byli na topie mówili o Nim, że to żarłok i pijak. Jezus jednak za bardzo się nie przejmował takimi opiniami. My jednak bardzo bierzemy poważnie sobie do serca najmniejsze nawet słówko na swój temat. Jego bliscy myśleli, że zwariował, uznali Go za szaleńca. Poszukaj w Biblii, bo jest taki fragment. Ale to nie zraziło Jezusa do tego, aby pełnić wolę Ojca. Nie ma nigdzie wzmianki w Piśmie, aby Jezus się specjalnie dołował z tego powodu czy nawet skarżył swoim uczniom. Mnie jak rodzina uzna za nienormalnego bardzo to przeżywam, skarżę się, nie mogę zasnąć, no bo jak ktoś mógł mi coś takiego powiedzieć. Tak, więc opinię to miał mocno zniszczoną. Nawet miejsce pochodzenia i wychowania źle o Nim świadczyło. Dziś jest to samo, np. dyskryminacja pochodzenia. Te podziały niestety są podtrzymywane przez samych chrześcijan, a oni nie widzą w tym nic złego. No cóż. Pan Jezus mimo tego dalej był sobą. Nie dostosowywał się do opinii powszechnie panujących. Wiemy jak skończył. Może powie ktoś, że to był Jezus a my nie jesteśmy jak Jezus. Ale to kłamstwo. My mamy być jak Jezus. On stał się jak my, po to, abym ja stał się jak On. Jesteśmy obrazem Boga, a nie Jego karykaturą. A pełny obraz Boga jest w Chrystusie. Ale do czego zmierzam. W tym świecie tak po ludzku poukładanym, Bóg działa w sposób nieprzewidywalny, inny niż myślimy. Kocha odrzuconych, ceni sobie ludzi przegranych. Świętość daje grzesznikom, karmi głodnych, a bogatym nie daje nic. Mieszka i czeka na człowieka w Kościele, który opinie ma mocno zszarganą. Odpuszcza grzechy przez człowieka, a karmi nas Ciałem w postaci chleba. Mówi przez książkę napisaną przez ludzi niekoniecznie wykształconych. Żeby być Jego uczniem trzeba cierpieć i znosić krzyż, żeby żyć trzeba umrzeć i stracić wszystko. Kochać każe nieprzyjaciół, a pożyczać dłużnikom. Mówi, że bogaty jest biedny, a biedny jest bogatym, że kto widzi, ten nie widzi, a kto nie widzi, zaczyna widzieć. Zbawienie daje przez człowieka, a dokonuje się ono na krzyżu, narzędziu hańby. Przekleństwo staje się błogosławieństwem. A w ogóle to Bóg jest Trójcą. Jak to zrozumieć? Taki jest Bóg. Choć bardziej należałoby powiedzieć, jaki On nie jest niż jest. Bóg jest pełen niespodzianek. Potrafi człowieka porządnie zaskoczyć. Ale to, co najwspanialsze w Nim jest, to ta Jego niesamowita pokora i delikatność. Czytając Pismo widać, że Bóg kocha się w tym, co głupie, małe, odrzucone, często przekreślone i w tym, czego po ludzku nie ma niż jest. Dzięki temu jednak każdy z nas może załapać się na Jego miłość. Gdyż każdego z nas nie omija cierpienie, odrzucenie, bycie słabym.