Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Wiara

WIARA

Okazać uczucia Bogu

Marta Pelka

 

Oznaką miłości jest ufność i wierność. Są to piękne i zarazem bardzo trudne uczucia, szczególnie, jeżeli chodzi o Boga. Bo jak mamy zaufać Komuś, kogo właściwie nigdy nie widzieliśmy? I właśnie w tym tkwi sęk! On tego od nas oczekuje: wytrwałości w wierze i zaufania... Dzięki nim otwieramy się na zbawienie.

 

Ogromne świadectwo wytrwałości w wierze i ufności mimo wszystko dał nie kto inny tylko Maryja. Ona i św. Faustyna Kowalska są dla mnie niedoścignionymi wzorami do naśladowania, wielkimi autorytetami.

Bardzo żałuję, że pojęłam to tak późno, ale „lepiej późno niż wcale”... Ostatnimi czasy często myślę nad tym jak uda mi się pokochać Boga, a co za tym idzie zaufać Mu. Na razie w ogóle mi to nie wychodzi. Gdyby tak było nie planowałabym sobie wszystkiego, umiała przyjmować to, co dostaję z pokorą i dzielnie znosić dla Jezusa cierpienia. Chcę być Jego świadkiem, ale to trudne, zresztą jak wszystko, czego oczekuje od nas Syn Boży.

Coraz częściej zauważam jak bardzo jestem niewierna i nieufna. Nie potrafię przyznać się, że Go kocham na forum klasy...Boję się szykan i uszczypliwych uwag. Jednak później tego bardzo żałuję. Myślę: Jak to jest, iż ja w dzisiejszych czasach nie potrafię o Nim świadczyć, a Jezus oddał za mnie życie?! Przecież chrześcijanie dawniej byli krzyżowani za wiarę, a pomimo tego nie przestawali Go kochać i przyznawać się do Boga. Do końca Mu ufali, nawet wtedy, gdy w wielkich cierpieniach umierali. Mało tego, oni cieszyli się, że mogą oddać życie właśnie dla Niego. To niesamowite, ale też dla mnie nieosiągalne. Ufam, a właściwie uczę się dopiero tej trudnej sztuki, jednak idzie mi coraz lepiej. Wierzę, że to On może mnie uzdrowić i wyzwolić, ale na tym się kończy. Często nie akceptuję, wręcz odrzucam to, co dostaję od Boga. Chodzi tu o różne trudności. Nie zauważam łask, których mogę doświadczyć, a jeśli już to zrobię, to po fakcie. Cieszę się, że Bóg nas nigdy nie odrzuci, to wspaniałe i niepojęte, dal nas, marnych ludzi. Jednak Bogu potrzebna jest nasza modlitwa, żeby widział jak bardzo nam zależy, jak Mu ufamy. Modlitwą wyrażamy swa ufność, pod warunkiem, że podczas tej rozmowy z Nim oddamy się w całości opiece Boga.

 

Oddanie się w jego ręce jest oznaka dojrzałości duchowej. Powierzenie Bogu całego swego życia, rodzinnego czy indywidualnego jest trudne i wymaga od nas odwagi i jak by nie było maksymalnego poświęcenia. Na to porywa się naprawdę niewiele osób, bardzo mało ludzi otwiera się na łaskę Boga w ten sposób by doświadczyć podobnej gotowości...

Na szczęście jest jeszcze jeden sposób na okazanie Mu swej miłości. Jak już wcześniej wspominałam jest to świadczenie o Jego Prawdzie. Wymaga od nas odwagi i wytrwałości, ale do tego musimy mieć Jezusa w sercu. Gdy tak nie jest nie świadczymy o Nim, ale o sobie, można powiedzieć, że wygrywa nasza pycha, czyli to, co doprowadza nas do upadku, co pogłębia naszą marność.

 

Wytrwajmy, jeśli chcemy być zbawieni, bądźmy nowoczesnymi ludźmi i dawajmy przykład innym. Zakończę słowami św. Faustyny Kowalskiej: ”W jakimkolwiek dusza jest stanie powinna się modlić(...)Bo wszelka łaska spływa przez modlitwę.”