Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Wiara

WIARA

Niedostrzegalne piękno

Marta Pelka

 

Uganiając się za pieniędzmi, dążąc do coraz lepszego bytu, zdobywając wyższe szczeble zawodowe, zapominamy o tym, co najważniejsze. Dobra doczesne, wizja jak najlepszego życia tu, na Ziemi zabiera nam to, co najpiękniejsze. Nie mamy czasu na nic, nie zauważamy nawet, że zmieniła się pora roku, nie dostrzegamy piękna, zapominamy o rodzinie... Szczególnie kiedy ktoś jest ambitny i musi być we wszystkim najlepszy i niepowtarzalny, jak np. autorka tego tekstu.

 

Słowa refrenu jednej z piosenek brzmią :”W życiu piękne są tylko chwile”. Myślę, że to w pewnym stopniu prawda, ale czy nie jest tak dlatego, ponieważ my dostrzegamy piękno tylko niektórych rzeczy czy zdarzeń? Tak naprawdę tak jak w każdym człowieku jest chociaż odrobina piękna i dobra, tak w każdym dniu, chwili jest niepowtarzalność, coś niesamowitego. Nie potrafimy tego dostrzec, bo monotonia naszego życia w dzisiejszych czasach jest okropna. Wciąż jesteśmy w pracy, szkole, później zajęcia pozalekcyjne czy nadgodziny, a kiedy przyjdziemy do domu marzymy o pójściu spać...To wszystko, żeby zapewnić lepszy byt, przyszłość. No tak, ale we wszystkim trzeba zachować umiar. Co to będzie za przyszłość bez jakikolwiek miłych, śmiesznych wspomnień? Myślę, że wcale nie będziemy się czuć spełnieni, wręcz przeciwnie, będziemy żałować, że czegoś nie zrobiliśmy. Nie chodzi mi o kierowanie się zasadą „carpe diem”, ale...No właśnie...Czy idąc do pracy zobaczyłeś/aś jak piękny jest śnieg, jak ładnie wyglądają drzewa. Czy zauważyłeś/aś kiedy drzewa jesienią zrzuciły liście?

 

Ja doznałam olśnienia w czerwcu zeszłego roku...To niesamowite w jak dziwny sposób Pan Bóg doprowadza nas do porządku. Na spotkaniu modlitewnym organizowanym przez moją wspólnotę zemdlałam. Wylądowałam w szpitalu, mało tego: nie pojechałam na Lednicę, a tak na to czekałam! Wtedy właśnie stwierdziłam, ze to moje zabieganie wcale nie wychodzi mi na dobre. Ludzie dają sobie rade i beze mnie, nie muszę być wszędzie i dla wszystkich. Muszę być przede wszystkim dla siebie, najbliższych i Pana Boga. Mimo wszystko to wyszło mi na dobre. Trochę się zatrzymałam i spojrzałam na świat z zupełnie innej perspektywy.  Nie twierdzę, że zmieniłam się całkowicie i nie jestem wciąż czymś zajęta, ale czasem staram się zatrzymać, wyciszyć. To naprawdę jest potrzebne.

 

Świat jest piękny. Mimo wielu powinności, nieprzyjemności. Jednak trzeba, że Pan kocha tego, kogo doświadcza.

 

Warto chociaż na modlitwie wyciszyć się i popatrzeć przez chwilę za okno. Wtedy tak dobrze znany widok stanie się niezwykły. Bóg stworzył świat dla nas, przyrodę byśmy mieli czym się zachwycać gdzie uspokajać. Tylko my to niszczymy w pogoni za wygodą, większymi zyskami. Naprawdę są jeszcze takie oazy spokoju, niekoniecznie musi to być kościół, trzeba tylko dobrze poszukać.

 

Więc pamiętajmy: ”Pragniesz ciszy-wybierz się na spacer do świata zielni i ptactwa.”