Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Wiara

WIARA

Mam problemy z wiarą

ks. Krzysztof Wons SDS

 

W rozmowach z młodymi ludźmi słyszę niejednokrotnie: „Proszę księdza, mam problemy z wiarą. Modlę się, chodzę do kościoła, ale tego nie czuję... Cierpią przy tym i żalą się: „Mam pretensje do Niego, że milczy, jakby Go nie obchodziło moje zagubienie”. Słucham tych zwierzeń i myślę sobie: to dobry znak...

 

Po pierwsze dlatego, gdyż widzę że młody człowiek zaczyna zastanawiać się nad swoją wiarą. Po drugie: czuję, że traktuje wiarę poważnie skoro cierpi z tego powodu i przychodzi do mnie po pomoc. A po trzecie, zaczyna rozumieć, że wiara jest doświadczeniem, które stwarza problemy i prowokuje kryzysy. To bolesne, ale ważne przeżycie. Może stać się początkiem odkrycia głębszego znaczenia wiary w życiu. Przypatrzmy się bliżej temu doświadczeniu.

 

Co się dzieje z moją wiarą?

 

Czas dzieciństwa to okres „prowadzenia za rączkę”. Dziecko uczy się od mamy i taty modlitwy, chodzenia do kościoła, na katechezę. Słyszy, że to ważne. Wierzy rodzicom i na nich polega. To bardzo konieczny etap, lecz musi przeminąć tak jak przemija dzieciństwo. Relacja z Bogiem powinna się pogłębiać w miarę dorastania tak jak dojrzewają relacje z rodzicami i innymi osobami. Jeśli to nie nastąpi, wówczas Bóg pozostanie jedynie praktyką i obowiązkiem przekazanym przez rodziców. Prędzej czy później zrodzi się w sercu pytanie: dlaczego?, a raczej dla Kogo to robię? Właśnie w tym momencie pojawiają się pierwsze kryzysy wiary u młodych. Nie zadowala ich wiara i wyjaśnienia z okresu dzieciństwa. Nie pasuje do ich myślenia jak małe ubranko, z którego już dawno wyrośli. Rodzą się wątpliwości a nawet bunty. Młody człowiek stawia sobie pytania: „po co chodzę do kościoła”?, „dlaczego chodzę na katechezę?”, „czemu się modlę?”. Zaczyna szukać uzasadnienia dla swojej religijności. W tym delikatnym momencie ważnym jest, aby odkrył, że wiara to coś więcej niż obowiązek, że wiara to żywa więź z Bogiem, który oczekuje ludzkiej czułości i ufnej miłości. Wówczas Pan Bóg przestaje być Bozią z obrazka, modlitwa przestaje być paciorkiem do odmówienia, Msza św. „godziną” do odstania. Wiara nabiera powoli sensu.

Okres pytań

 

Wiara młodego człowieka, niejednokrotnie zachwiana jest pytaniami o istnienie Boga i Jego czułą obecność w świecie. Zapewnienia mamy: „Bozia cię kocha i jest wszędzie” już nie wystarczą. A jeśli Go nie ma? A jeśli mama i tata się mylili? Kto może udowodnić Jego istnienie? Przecież istnieją także ludzie, którzy nie wierzą... Tak jak u małego dziecka pojawia się okres pierwszych pytań, tak samo u dorastającego człowieka musi pojawić się okres pytań o wiarę. Jeśli mama nie ma czasu dla dziecka by odpowiadać na jego nieustanne pytania czyni mu krzywdę. Młody człowiek, który nie ma dla siebie czasu by szukać odpowiedzi na swoje pytania w wierze, krzywdzi siebie samego. Pogrąża się w wątpliwościach. W chwilach buntu i kryzysu może jedną kreską przekreślić swoją nadwątloną wiarę i dołączyć do rówieśników, dla których w modzie jest szczycić się, że w Boga nie wierzą, albo sądzą, że „można Panu Bogu okno wybić” rzucając obelgami w niebo. Można jednak inaczej. Można w takiej chwili modlić się o łaskę wiary, wziąć do ręki Biblię, szukać odpowiedzi na swoje pytania w Ewangelii, można przyłączyć się do wspólnoty religijnej, porozmawiać z księdzem, poszukać dobrej lektury. Potrzeba cierpliwości i czasu. Bóg pozwala się odnaleźć każdemu kto Go szuka wytrwale.

 

Kryzys wiary jest szansą

 

Dla małego dziecka paciorek jest prostą drogą do spotkania z Bogiem. Młody człowiek odkrywa, że wiara nie jest prostą lecz krętą drogą. Żąda wysiłku poszukiwania. Są dni gdy Bóg wydaje się milczący i daleki. Chce by człowiek Go pragnął i szukał. Przyjaźń z Bogiem jest nie tylko braniem ale i dawaniem: dawaniem swego czasu, dawaniem dowodów wierności i miłości. Wiara jest walką. Nie można jej rozbudzić jedną modlitwą, czy ulotnym przeżyciem religijnym. Nie można też szukać w wierze jedynie odczuć. Wiara jest nieustannym szukaniem i odnajdywaniem Boga w codziennym życiu. Jest przyjaźnią z Bogiem na dobre i złe. Bóg chce być czczony w duchu i w prawdzie. Dlatego demaskuje pozorną religijność i niepokoi serce ludzkie, gdy te zadowala się zewnętrznym spełnianiem praktyk i obowiązków. Kryzys wiary staje się wówczas szansą...