Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Wiara

WIARA

Duchowe oddychanie

Michał Misztal /Jezus.com.pl

 

Jak można oddychać duchowo? Co to w ogóle znaczy i czy naprawdę jest to konieczne? Jest. Jeśli składamy się z ciała i duszy, a tak jest, to nie tylko ciało potrzebuje elementów niezbędnych do tego, żeby podtrzymać swoje cielesne życie. Duch, żeby podtrzymać życie duchowe, te elementy również musi otrzymać. I Tak jeśli ciało musi jeść, to analogicznie duch też musi się czymś posilać. Jeśli ciało musi pić, tak samo jest z duchem, który musi dostawać "wodę życia". Jeśli ciało musi oddychać, to nasz duch również.

 

Czym więc owo tytułowe "oddychanie duchowe" jest? Aby na to pytanie odpowiedzieć, musimy sobie uzmysłowić, że nie poruszamy się w sferze ciała, ale ducha i trzeba abyśmy przypomnieli sobie kilka duchowych praw. Źródłem życia jest Bóg. Duchowym powietrzem jest łaska uświęcająca. Dopływ duchowego powietrza do naszej duszy zamyka grzech. Otwiera je miłosierna miłość Boga, jednak tylko wtedy kiedy Mu na to pozwolimy - to pozwolenie polega na żalu za grzechy.

 

Może wytłumaczmy sobie po kolei działanie tych praw. Źródłem życia jest Bóg - Nie może być inaczej. On istnieje od zawsze. Istniał na początku, kiedy nie było jeszcze nic - z pewnością nawet wielcy naukowcy zgodzą się ze mną kiedy powiem, że taki moment był, bo jeśli sami mówią, że w którymś momencie wszystko się zaczęło - czy to przez wybuch, czy jakoś inaczej - to tym samym stwierdzają, że przed początkiem było "nic". Bóg w tej pustce istniał. Żył i miał się dobrze. Obojętnie w jaki sposób powstał wszechświat, obojętnie jak rozwijały się organizmy na ziemi (nie jest to miejsce, aby podejmować dyskusję, jaka teoria jest prawdziwa), Bóg jakoś sprawił (bo przecież samo z siebie nic się nie dzieje), że wszystko się zaczęło, że zaczęło się życie.

 

Teraz czas na "łaskę uświęcającą". Co to jest ? Otóż, w najprostszych słowach, jest to łączność z Bogiem. Jest to stan, w którym jesteśmy podobni do Boga. Tak jak On - jesteśmy święci. Gdybyśmy mogli widzieć duchowo, to będąc w stanie łaski uświęcającej, widzielibyśmy siebie jako błyszczących, pięknych ludzi. Dlaczego? Bo w tym stanie, nasz duch, w każdej sekundzie otrzymuje dawkę cudownego, świeżego, rześkiego, Boskiego powietrza, które sprawia, że tak pięknie i z każdą chwilą cudowniej wyglądamy stając się podobnymi do Boga. Co więcej, ta łaska umożliwia nam wpuszczenie nas po śmierci przez Boga do swojego królestwa, w którym na zawsze (nie na dziesięć, sto, czy milion lat, ale na zawsze!) będziemy żyć z Nim w totalnym szczęściu i radości. Z tym, że Bóg przez swoje bramy wpuszcza tylko takich, którzy są, choćby w najmniejszym stopniu, do Niego podobni.

 

Kolej na "zamykanie przepływu duchowego powietrza". Łączność z Bogiem może być zerwana, choć oczywiście tylko z naszej strony. Może być zerwana przez grzech. Dlaczego? Bo Bóg jest Święty, tzn. jest samym dobrem, pięknem i miłością. Jeśli ja zgrzeszę czyli zrobię coś co jest przeciwnością dobra, piękna i miłości, to tym samym zrywam więź z Bogiem. To tak jak z mówieniem w różnych językach. Jestem Polakiem i żyję w Polsce, nauczyłem się jednak języka chińskiego i teraz zamiast rozmawiać w ojczystej mowie, mówię po chińsku. Zamiast mieć łączność, kontakt z ludźmi w rodzinie, w szkole, pobliskim sklepie, to mówię w języku, którego oni nie rozumieją. Ja może i rozumiem co Oni do mnie mówią - tak jak rozumiemy język, którym mówi do nas Bóg - ale oni nie rozumieją mnie - tak jak Bóg nie rozumie nas, kiedy mówimy językiem zła.

 

W końcu czas powiedzieć o samym duchowym oddychaniu. Tym duchowym oddychaniem, jest po prostu doskonały żal za grzechy. Bóg chce, żebyśmy cały czas żyli w łączności z Nim i dlatego, jeśli tę łączność zerwiemy, On chce ją od razu odbudować. Może to jednak zrobić tylko i wyłącznie przy naszej z Nim współpracy. Bo tak na prawdę, o tym czy żyjemy w stanie łaski uświęcającej, czy nie decydujemy my, Bóg to tylko realizuje. Cóż to więc jest doskonały żal za grzechy? Doskonały żal za grzechy to świadoma decyzja żałowania z miłości do Boga za to, co się złego zrobiło. Nie jest to odczuwanie żalu. Nie jest to usilne wyciskanie łez czy katowanie swojego sumienia. Jest to moja i twoja rozumowa decyzja. Ważnym jest, aby żal był doskonały (bo tylko taki przywraca łączność z Bogiem), żeby ta decyzja nie była podyktowana np. strachem przed potępieniem albo po prostu dołem po popełnieniu grzechu, ale ze względu na miłość Boga. Oznacza to, że decyduję się na żałowanie za ten grzech po prostu ze względu na to, że kocham Boga, On jest dla mnie najważniejszy, a swoim grzechem bardzo Go zraniłem i zasmuciłem, a do tego, chcę być taki jak On (podobny do Niego) czysty, piękny i święty. Dzięki naszemu doskonałemu żalowi za grzechy, Bóg swoją potęgą łamie moc zła nam nami (sprowadzoną na nas przez nasz grzech) i odnawia nas, wracając nam stan świętości sprzed grzechu. Bóg chce, żebyśmy od razu po grzechu przychodzili do Niego i żałując za to co zrobiliśmy prosili Go, żeby dał nam tego "duchowego powietrza", żeby odnowił w nas tę świętą atmosferę, w której możemy się z Nim bez skrępowania spotykać.

 

Jeśli więc jesteś katolikiem, nie musisz czekać, aż do spowiedzi, żeby być w stanie łaski uświęcającej, taka jest nauka Kościoła. Bo co jeśli ciężko upadłeś ze względu na swoją słabość, a do spowiedzi masz szansę iść np. dopiero za tydzień, a w tym czasie zdarzy się jakiś nagły wypadek i umrzesz (czego oczywiście Ci NIE życzę)? Nie warto tak ryzykować! Oddychaj duchowo, żałuj za grzechy, a w najbliższym możliwym czasie, jeśli jesteś katolikiem, idź do spowiedzi świętej (Żal za grzechy bowiem, nie zmienia faktu konieczności sakramentalnego rozgrzeszenia). Jeśli jesteś protestantem, to również nie ryzykuj i nie czekaj do niedzielnego nabożeństwa, nie czekaj do spotkania z pastorem. Od razu tam gdzie jesteś padnij na kolana i żałuj za grzechy, a Bóg przez wiarę Ci je odpuści. Oddychanie duchowe to dla nas wszystkich wielki dar. Korzystajmy więc z niego bez strachu i z zaufaniem, i głęboką wiarą, że Bóg jako dobry i sprawiedliwy odpuści nam grzechy przez swoją cudowną, wielką, miłosierną miłość.

KOMENTARZE

Imię

E-mail