Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Wiara

WIARA

Dokonać wyboru

ks. Marek Dziewiecki

 

W swym liście „Novo millennio ineunte” Jan Paweł II zaprasza nas wszystkich do wypływania na głębię wiary, nadziei i miłości.

 

Dla chrześcijan programem życia jest Chrystus, „którego mamy poznawać, kochać i naśladować” (NMI, 29). Być uczniem Chrystusa to poznawać Go ciągle na nowo i żyć w Jego obecności. To zaprzyjaźnić się z Nim na śmierć i życie. To dzięki tej przyjaźni upewniać się o tym, że warto kochać zawsze i za każdą cenę. Sługa Boży Jan Paweł II wskazuje nam Chrystusa jako Niezawodną Drogę, Nieomylną Prawdę i Pełnię Życia Wiecznego. Aby trwać w przyjaźni z Chrystusem, potrzebujemy pokarmu duchowego, jakim jest modlitwa, czytanie Pisma Świętego, życie sakramentalne, udział w grupach formacyjnych i nade wszystko coniedzielny udział w Eucharystii, która „jest czymś najcenniejszym, co Kościół posiada na drogach historii” (Ecclesia de Eucharistia, 9).

 

Jan Paweł II przypomina nam o tym, że podstawowym powołaniem każdego z nas jest świętość. Dojrzała świętość to nie cierpiętnictwo ani nieosiągalna dla człowieka doskonałość. Prawdziwa świętość to naśladowanie Chrystusa, który kocha i uczy kochać. To naśladowanie Tego, który fascynował ludzi szlachetnych i niepokoił cyników. Świętość to najpiękniejsza normalność, a święty to ktoś, kto przestał się wstydzić tego, co w nim najbardziej Boże, bo czyste, dobre i piękne. Być świętym to istnieć w taki sposób, jaki Bóg zaproponował człowiekowi w raju. Święty to ktoś, kto świetnie radzi sobie z twardą rzeczywistością. Człowiek święty jest nieskazitelny jak gołąb i sprytny jak wąż. To ktoś dobry i mądry jednocześnie. Zaprzeczeniem świętości jest zarówno naiwność jak też inteligencja, której ktoś używa w innym celu niż po to, by kochać. Święta mądrość to używanie inteligencji, wiedzy i wykształcenia wyłącznie po to, by kochać. „Świętość jest szczególnym podobieństwem do Chrystusa. Jest podobieństwem przez miłość” (JP2, homilia w Krakowie, 22.06.1983).  

 

Młodzi ludzie są obecnie często karmieni kłamstwami na temat natury człowieka i sensu życia. Z jednej strony wiele medialnych „autorytetów” wmawia nastolatkom, że niczym nie różnią się od zwierząt i że miłość to jedynie kwestia popędów, hormonów czy feromonów. Z drugiej strony ta sama prymitywna kultura wmawia młodym ludziom, że są oni nieomylnymi „bogami”, że mogą robić wszystko, co chcą i że nie powinni niczego w sobie tłumić.

 

Przykładem wyjątkowo cynicznej ideologii jest liberalizm, który traktuje wolność jako wartość większą niż człowiek! Tymczasem człowiek może w aż tak błędny sposób korzystać ze swej wolności, że używa jej do krzywdzenia samego siebie i innych ludzi. Z kolei „liberalna” demokracja promuje prawo dżungli, czyli prawo silniejszego. Doszło już do tego, że niektórzy politycy dzielą obywateli na tych, którzy mają prawo żyć i na tych, których można legalnie zabić. Unia Europejska chroni prawa do życia jedynie morderców, czyli tych, którzy zabijają życie i troszczy się o przywileje dla homoseksualistów, czyli dla tych, którzy życia nie przekazują.

 

Najbardziej niebezpieczne dla człowieka kłamstwo to propagowanie mitu o tym, że istnieje łatwo osiągalne szczęście, a zatem szczęście, które przychodzi „samo”, w sposób spontaniczny i bez wysiłku, bez potrzeby respektowania norm moralnych, bez czujności i pracy nad sobą. Niska kultura jest tchórzliwa, gdyż jej twórcy nie mają odwagi proponować żadnych ideałów. Potrafią jedynie powtarzać slogany o wychowaniu bez stresów, o szkole neutralnej światopoglądowo czy o tolerancji postawionej ponad miłością, prawdą i odpowiedzialnością. Niska kultura nie tylko nie ma odwagi proponowania jasnych wartości i ideałów. Nie ma nawet odwagi przekazywać elementarnej wiedzy na temat człowieka. Przykładem w tym względzie są tematy tabu z zakresu seksualności. „Poprawni” politycznie seksuolodzy i ginekolodzy ukrywają przed młodzieżą wiedzę na temat cyklicznej płodności pary ludzkiej a także wiedzę na temat drastycznej szkodliwości antykoncepcji hormonalnej. Nie mają też odwagi przekazywać wiedzy o tym, że czystość przedmałżeńska i wzajemna wierność małżonków to jedyny pewny sposób ochrony przed AIDS i innymi chorobami wenerycznymi w zakresie zachowań seksualnych.

 

W tej sytuacji Kościół jest obecnie jedyną instytucją ukazującą pełną prawdę o człowieku, który jest wielki i który jest jednocześnie wielce zagrożony. Każdy z nas jest wielki, bo jest dzieckiem Boga. Każdy z nas może nauczyć się myśleć, kochać i pracować. Jednak każdy z nas jest zagrożony przez ludzi cynicznych i niedojrzałych, a także przez własną słabość, naiwność, ignorancję i grzeszność. Kościół jest obecnie jedyną instytucją, która ma odwagę proponować współczesnemu człowiekowi wyłącznie optymalną drogę życia, bo taki właśnie i tylko taki sposób życia proponuje nam Jezus w Ewangelii.

 

Pokolenie „Woodstock” traktuje jako „ideał” powtarzanie dramatu grzechu pierworodnego. Dramat ten polega na wmawianiu sobie i innym ludziom, że człowiek własną mocą potrafi odróżnić dobro od zła i że powinien postawić samego siebie w miejsce Boga. Tymczasem własną mocą potrafimy jedynie pomieszać dobro ze złem i czynić zło. Nic zatem dziwnego, że w pokoleniu „Woodstock” gwałtowanie rośnie liczba ludzi nieszczęśliwych, uzależnionych, niezdolnych do tego, by logicznie myśleć, odpowiedzialnie kochać i solidnie pracować. Tacy ludzie żyją z dnia na dzień, bez głębszych więzi, bez trwałych wartości, bez celu i sensu życia. Za wszelką cenę starają się oni uciekać od prawdy o sobie i od twardej rzeczywistości, z którą nie potrafią się zmierzyć. Dla tego typu ludzi Kościół będzie zawsze znakiem sprzeciwu, gdyż ich niepokoi, a jednocześnie przeszkadza im w manipulowaniu dziećmi i młodzieżą.

 

Swoją heroiczną wiernością wobec Boga i człowieka Jan Paweł II zafascynował całe pokolenie współczesnych Polaków ewangeliczną drogą życia. Badania przeprowadzone w drugą rocznicę śmierci Sługi Bożego przez Centrum Myśli Jana Pawła II wskazują na to, że dla 94% rodaków pozostał on autorytetem moralnym i że ponad połowa Polaków rocznicę jego śmierci uznaje za najważniejszą datę w historii. Z badań tych wynika, że 71% Polaków czuje swą przynależność do pokolenia JP2. Dla 94% Polaków Jan Paweł II to "mój papież". Prawie 60% uznaje go za największy autorytet moralny naszych czasów. 92% z nas przynajmniej raz słuchało homilii Jana Pawła II w środkach przekazu, a 30% przeczytało przynajmniej jedną książkę Ojca Świętego. Niemal trzy czwarte uważa, że zna treść nauczania Jana Pawła II, a 81% twierdzi, że kieruje się w życiu jego wskazaniami. Pokolenie JP2 to wielka szansa na nową, pogłębioną ewangelizację i na budowanie cywilizacji życia pośród szerzącej się cywilizacji śmierci.

 

Z kolei wielkim zagrożeniem dla ludzi młodych jest obecnie dominacja mediów laickich, które są wręcz toksyczne, gdyż nie przekazują one rzetelnej wiedzy o człowieku i o realiach ludzkiego życia. Promują natomiast zaburzone więzi oraz opacznie rozumiane wartości. Niestety wielu reżyserów czy dziennikarzy to ludzie podobni do sprzedawców alkoholu czy do dealerów narkotyków. Jedni i drudzy są gotowi sprzedawać dzieci i młodzież w każdą formę zniewolenia, byle tylko na nich zarobić. To prawdziwe okrucieństwo, że w społeczeństwie, w którym oficjalnie głosi się tolerancję i prawa człowieka, można produkować i legalnie sprzedawać gry przemocy czy filmy, które nie uczą szanować drugiego człowieka lecz przeciwnie, zachęcają do tego, by traktować drugą osobę jak przedmiot pożądania. Im więcej dzieci i młodzieży ma kontakt z tego typu mediami, tym więcej wśród młodych ludzi jest takich, którzy wchodzą na drogę alkoholizmu czy narkomanii, a także takich, którzy dla chwili przyjemności poświęcają własną godność i sumienie, a nawet zdrowie i życie. Zmiana tej sytuacji zależy głównie od mądrości i stanowczości rodziców, których pierwszym zadaniem jest fascynowanie dzieci i młodzieży tym, co dobre, prawdziwe i piękne.

 

Gdy dwa lata temu Jan Paweł II przechodził z życia do Życia, wtedy media na kilka dni stały się narzędziami promującymi dobro, prawdę i piękno, czyli to wszystko, czego świadkiem i prorokiem był Sługa Boży. Dobrze, że mamy media katolickie, w tym „Niedzielę” i „Pokolenie”. To są media, które promują wychowanie oparte na prawdzie i miłości oraz małżeństwo i rodzinę jako najważniejsze miejsce rozwoju człowieka. To, co powierzchowne i prymitywne, nie wymaga reklamy, ale to co głębokie i prawdziwe, pociąga jedynie ludzi dojrzałych i szczęśliwych. To właśnie tacy ludzi stanowią trzon pokolenia JP2 i to do nich należy przyszłość.