Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Wiara

WIARA

By zniewolony był uwolniony

Damian Bałdys

 

Jeżeli masz w swoim życiu choćby jedno zniewolenie to ten tekst jest dla ciebie. Wielu z nas przeżywa w sercu istny Egipt. Ten, kto nie może od lat poradzić sobie z jakimś grzesznym nałogiem lub przyzwyczajeniem dobrze wie, o co chodzi. Jak czasem tylko jeden nałóg, jedno przyzwyczajenie powala na ziemię, odbiera chęć do wszystkiego, oskarża, upadla i ciemięży.

 

Tak jak ta kobieta, która 18 lat miała w sobie ducha niemocy. Zniewolenia pochylają nas ku rozpaczy, ku ziemi. Tak, że nie przypominamy już ludzi, ale bydlęta. Grzech poniża, pochyla życiowo tak, że coraz bardziej stajemy się podobni do zwierząt. Już nie myślimy, ale działamy instynktownie. Niewola to nic innego jak brak wolności w dokonywaniu wyborów. Dlaczego tak trudno wyjść z jakiegoś uzależnienia? Biblia pokazuje, że nałogi to sfera demonów. Jak one lubią człowieka tresować, że przypominamy zwierzątka w cyrku. Tak upodleni byli Izraelici w niewoli egipskiej. Faraon to personifikacja zła, demona. Egipt to grzech, nałóg, z którego bardzo trudno się uwolnić. Czy jednak Bóg widzi moje zniewolenie, czy widzi jak bardzo jest mi ciężko? Co mówi? Ja także usłyszałem jęk Izraelitów, których Egipcjanie obciążyli nadmiernie robotami, i wspomniałem na moje przymierze. Przeto powiedz Izraelitom: Ja jestem Pan! Uwolnię was z niewoli, i wyswobodzę was wyciągniętym ramieniem i przez surowe kary. (Wj 6, 5-6). Te słowa Boga, to droga prowadzącą do uwolnienia człowieka z nałogu. Słowo pokazuje, że musiało minąć wiele czasu zanim faraon wypuścił Izraelitów. Czasami wydaje się nam, że po jednej lub drugiej modlitwie zostaniemy w cudowny sposób uwolnieni. Niestety spotykamy się z zawodem, gdy znowu powracamy do grzesznego przyzwyczajenia. Podobnie było z Izraelitami. Izraelici mieli za przewodnika Mojżesza.

 

Z katechezy szkolnej wiemy, że Mojżesz to typ Chrystusa. Mimo to jednak nie wyprowadził ich od razu z Egiptu. Izraelici, choć było im bardzo ciężko, byli jednak bardzo przyzwyczajeni do środowiska, w jakim żyli. Gdyby od razu wyszli zapewne na drugi dzień by całowali faraonowi stopy. No i nie myśl, że demony z radością cię wypuszczą. Biblia pokazuje, że Jezus, nasz duchowy przewodnik, małymi krokami(czyli takimi plagami) doprowadza nas do uwolnienia. Plagi nie zraziły faraona. Być może symbolizują one jakieś kosmetyczne zabiegi w celu uwolnienia się od nałogu. Może są to nasze modlitwy, wyrzuty sumienia, skrucha, modlitwy wstawiennicze, mocne postanowienia poprawy, częste spowiedzi. Mimo to nadal tkwimy w grzechu i szatan za żadne skarby nie chce nas wypuścić. Jednak ostatnia, dziewiąta plaga sprawiła, że Egipcjanie sami prosili, żeby wypuścić Izraelitów z Egiptu. Była to śmierć pierworodnych. Pierworodny można tłumaczyć jako pierwszy lub jedyny. Jako coś ukochanego, najdroższego jak chociażby małe dziecko. To właśnie nasz grzech, nasz nałóg, nasze zniewolenie powtarzane wiele razy jest takim pierworodnym dzieckiem, które pielęgnujemy z miłością. Obchodzimy się z naszym nałogiem często jak z dzieckiem. Mamy do niego sentyment. Pierworodny syn faraona to twój jedyny grzech, do którego się tak przyzwyczaiłeś, wręcz pokochałeś, to może ten pierwszy raz, kiedy go popełniłeś. I to urocze z zewnątrz dziecko musi umrzeć. Dopiero, kiedy umrę dla grzechu, czyli pozbędę się  sentymentów do niego, będę mógł wyjść z niewoli.

 

Trzeba niejako wrócić pamięcią do korzeni, kiedy pierwszy raz popełniłem dany nałogowy czyn i oddać tamten moment Jezusowi. Trzeba wzbudzić skruchę za to upodobanie, jakie wtedy mi towarzyszyło. Właśnie do tego momentu chce nas doprowadzić Jezus, aż uśmiercimy to nasze pierworodztwo. Kiedy zadamy śmierć grzechowi u korzenia. Dopiero wtedy demony same nas uwalniają, gdy oddajemy Jezusowi ten nałóg i ten pierwszy raz, gdy go popełniliśmy. Zobacz, że gdy Jezus zbliżał się do ludzi opętanych lub dręczonych przez duchy nieczyste one same wołały: Och, czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić? Wiem, kto jesteś: Święty Boga. (Łk 4, 34) I tak jak przy innym uzdrowieniu wołały, a nawet prosiły, żeby ich nie wyrzucał do piekła tylko w świnie. (Por. Łk 8, 31-33). Można porównać te fragmenty do tego z księgi Wyjścia: I nalegali Egipcjanie na lud, aby jak najprędzej wyszedł z kraju, gdyż mówili: Wszyscy pomrzemy. (Wj 12, 35). Wróć do źródła swojego grzechu i wylej przed Panem cały żal ta tamten czyn, a następnie oddaj Mu go. Powierz Jezusowi to, z czym nie dajesz sobie już w żaden sposób rady i poproś Go, aby cię uwolnił. Jezus ma moc nad twoim i moim grzechem. Ewangelia mówi: Także i ci, których dręczyły duchy nieczyste, doznawali uzdrowienia. A cały tłum starał się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich. (Łk 6, 18-19).