Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.

CHRZEŚCIJANIE

To wyłącznie Jezus działa we mnie

Gerth-Medien /kath.net, tłumaczenie: kaszmir

 

Wywiad z młodą piosenkarką Bethany Dillon, o jej nowym albumie i o jej piosence do filmu „Opowieści z Narnii”.

 

Amy Grant, Michael W. Smith i ...Bethany Dillon! W Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej właśnie ta 17 letnia piosenkarka jest już wymieniana jednym tchem z naprawdę wielkimi z chrześcijańskiej sceny muzycznej (CCM). Zwraca się na nią uwagę i podziwia jak żadnego innego nowego artystę. W tej całej sytuacji Beth czyni to, co sprawia, że staje się ona kimś szczególnym: Ona pozostaje wierna samej sobie. A śpiewa po prostu swoje piosenki. Te piosenki z jej drugiego albumu są bez upiększenia i łatwo jest uchwycić ich nastrój. To jest gitarowy pop-rock z zaskakująco dojrzałymi tekstami i głosem: z takimi przebojami jak „Dreamer”, tytułowy przebój filmu o takim samym tytule z Kurtem Russellem. „Imagination” nie jest jednak tylko uszeregowaniem przebojów. To jest podróż do wnętrza duszy. I jeszcze jedna jasna zapowiedź: Bethany staje się, a właściwie już jest wielka!

 

Opowiedz nam coś jeszcze o twoim albumie. Dlaczego nazwałaś go „Imagination”?

 

Bethany Dillon: Tytułowy przebój napisałam już ponad rok temu, w czasie podróży artystycznej. Rozpoczęłam wtedy pisanie przebojów do nowego albumu. Chciałam napisać jakiś przebój o wielkiej łasce i miłości Boga, który mnie już daleko zaprowadził w życiu. Ten właśnie przebój zainspirował mnie do całego albumu. Poszczególne piosenki są bardzo zróżnicowane. Ich teksty odzwierciedlają całą wieczną miłość Boga, którą nas obdarza. Jej wielkość przekracza w znacznym stopniu siłę naszej wyobraźni („Imagination”).

 

To jest już twój drugi album. Czy obecne nagrania różnią się od nagrań z pierwszej płyty CD?

 

Bethany: Na ten pierwszy album mieliśmy bardzo dużo czasu. Chcieliśmy, aby wszystko było doskonałe. Przeznaczyliśmy wiele czasu na odszukanie właściwych producentów i odpowiednie udźwiękowienie. Nad pierwszym albumem przepracowaliśmy łącznie rok i sześć miesięcy. Tym razem w listopadzie 2004 roku mieliśmy nasze pierwsze nagranie do nowego albumu, a w maju 2005 roku wszystko było już gotowe. To był bardzo forsowny i mozolny okres, ale Bóg w najrozmaitszy sposób nam tę drogę wygładzał. Tę właśnie drogę przemierzamy już od pierwszego albumu; drogę, która jest jak podróż pełna nowych doświadczeń, wrażeń i inspiracji.

 

Jesienią tego roku będziesz z Jeremy Campem w podróży artystycznej. Z czego cieszysz się najbardziej?

 

Bethany: Sądzę, że w tym roku będzie to coś znaczącego. Wielką radością było poznanie Jeremiego i jego żony. Od początku dobrze się rozumieliśmy. Niezwykle inspirująca jest praca z tym, kto zawsze ma na widoku Jezusa. Jeremy jest takim człowiekiem. Wiem, że również tym razem znowu wiele przeżyjemy. Najbardziej cieszę się jednak tym, że zobaczę jak Bóg na koncertach będzie poruszał nasze serca i serca uczestników koncertów, i jak dokona w nich przemiany.  

 

Wiele młodych kobiet podziwia ciebie. Jakie to ma dla ciebie znaczenie i co ty możesz im dać na drogę?

 

Bethany: Co do pierwszej kwestii – szczerze mówiąc, to zawstydza mnie to trochę. We mnie samej nie ma nic godnego podziwu. To wyłącznie Jezus we mnie działa. Zaszczyca mnie możliwość osobistej rozmowy z młodymi kobietami o wierze i życiu, i możliwość pozyskiwania ich poprzez moje piosenki. Bóg nas wszystkich stworzył cudownie, a w każdej młodej twarzy jest coś szczególnego do odkrycia. Bardzo dobrze oddaje to jeden przebój z albumu „Imagination”. Ten tytuł brzmi: „The Way I See You”.

 

Niedawno poproszono ciebie o napisanie przeboju do filmu „Król z Narnii”. Co to będzie za piosenka?

 

Bethany: Niewiarygodnie zajmujące jest współuczestnictwo w opracowaniu ścieżki dźwiękowej do Narnii! Dorastałam z książkami o Narnii i nigdy nie sądziłabym, że będę mogła sama przyczynić się do sfilmowania tych interesujących historii. Podczas jednego festiwalu napisałam w ubiegłym roku „Hero”, przebój o Jezusie. Moi producenci: Brad O’Donnell i Ed Cash byli zachwyceni. Gdy EMI poprosił mnie później o przebój do ekranizacji Narnii, to ten mój przebój bardzo nadawał się do roli Aslana. Mocno zachwyciło mnie to, jak Bóg mnie inspiruje i to, że ten przebój już jest gotowy, zanim wiedziałam cokolwiek o ścieżce dźwiękowej do Narnii. Nie mogę się już doczekać tego, kiedy ten film trafi do kin.  

 

Jaka płyta znajduje się w tej chwili w twoim odtwarzaczu CD?

 

Bethany: Często słucham płyty CD z „Passion Conference ‘05”. Sama uczestniczyłam w Konferencji i wciąż jestem zainspirowana tą płytą, nawet jeżeli gra tylko cicho na dalszym planie. Czasami słucham również Bena Harpera, a ostatnio nowe płyty CD „Dizmas”: „Let This One Stay”, zwłaszcza przebój „Redemption, Passion, Glory”.

 

Który film wywarł ostatnio na tobie największe wrażenie i dlaczego?

 

Bethany: Sądzę, że to był „Cinderella Man” („Człowiek ringu”) z Russellem Crowe. Uwielbiam tę opowieść. Jest taka zacna i prawa. Chodzi o pewnego boksera, który musi zakończyć karierę. Następnie przebija się dorywczymi pracami i usiłuje tak utrzymać swoją żonę i swoją rodzinę, i pozostać jej wierny. Kiedy ma przypadkowo zastąpić innego boksera, wygrywa jego walkę i rozpoczyna nową zapierającą dech karierę. Ten film pokazał, że na drugą szansę nigdy nie jest za późno.

Chrześcijanie