Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.

CHRZEŚCIJANIE

Stres urlopowy - poradnik urlopowicza

ks. Adam Pradela /Jezus.com.pl    

 

Wyjazd wakacyjny często jest przyczyną stresu i zdenerwowania, i niestety dzieje się tak  dość często na własne życzenie. Dlaczego tak jest? Czy można temu zaradzić?

 

Urlop może być okazją do wspaniałego wypoczynku, do nawiązania nowych znajomości, do pogłębienia więzi rodzinnych i przeżycia bliskości Boga. Nie raz jest to jednak czas napięć i rozczarowań. Niektóre sytuacje są zupełnie poza naszym zasięgiem, ale niektóre są związane z naszymi decyzjami. I tu jest pole do popisu, czyli do zmiany.

 

Ważne jest nasze nastawienie na czas urlopowy. Jeśli nasze oczekiwania są nierealne, to prawdopodobnie nie spełnią się. Jeśli w naszej rodzinie panuje chaos, brak zgody, lub brak wzajemnej komunikacji, i myślimy, że to samo z siebie się zmieni podczas wspólnego wyjazdu, to grubo się mylimy. Nasze problemy bowiem przywieziemy razem z walizkami na miejsce wypoczynku.

 

Jeśli urlop jest krótki, a odcinek drogi, jaki mamy przejechać samochodem do miejsca spędzania urlopu jest długi, to może się okazać, że spędzimy tyle czasu w samochodzie, że wiele części ciała będzie nas boleć dotkliwie, a jedyne widoki jakie zobaczymy, to będą inne samochody i dziury na drodze. A może coś w pobliżu nas jest wartościowe i sensowne? Może nie trzeba tak daleko jechać? Może znamy miejsce spokojne i ciche, tanie i nie tak prestiżowe jak zagraniczne kurorty, ale dające gwarancje stabilizacji i wewnętrznego komfortu, mam na myśli spokój wewnętrzny. Tam warto pojechać.

 

Gdy planujemy urlop, to ważne jest, by zadbać o potrzeby osób, które jadą z nami. Potrzeby te są uwarunkowane wiekiem, stanem zdrowia, stylem życia i osobistymi wyborami tych osób. To co nam odpowiada, niekoniecznie jest akceptowane przez innych. Uszczęśliwianie innych na siłę kończy się żałośnie. Gdy wymuszamy na innych nasze preferencje, to nie ma miejsca na rzeczywistą miłość bliźniego. Urlop może być okazją, by uwzględnić pragnienia najbliższych, czasem jednak potrzeba zrezygnować z własnych pragnień, lub nastawić się na równoległe spędzanie czasu.

 

Zawsze ważna jest też kwestia odcięcia się - na ile jest to możliwe - od codzienności. Urlop z komórką w ręce, branie pracy ze sobą, intensywne myślenie o problemach z ostatnich miesięcy, to niemal 100% gwarancji zmarnowania urlopu. Jednak takie oderwanie się od zabiegania codziennego, to okazanie zaufania Bogu. To znak, że ufamy Mu, że liczymy na Jego Opatrzność. Jeśli uważamy się za niezastąpionych, to powinniśmy dla okazji do refleksji raz w miesiącu chodzić na pogrzeb kogokolwiek. To naprawdę pomaga. Tylko Bóg jest nie do zastąpienia!

 

Właśnie. Czy na urlopie pomyślę o Bogu? Czy dam Mu okazję, by do mnie mówił. Czy zaproszę go z sobą do wszystkiego co będę robić na wakacjach? Czy znajdę czas na Eucharystię i osobistą modlitwę z czytaniem Pisma Świętego? Czy uda mi się wspólnie pomodlić z członkami rodziny i moimi przyjaciółmi?

 

Pytań wiele. Szkoda ich unikać. One nas i tak dogonią, nawet jeśli lecimy odrzutowym samolotem. Warto zatem dać na nie właściwe odpowiedzi. Jezus przypomina: Tam gdzie skarb twój, tam i serce twoje.

 

Jezu ufam Tobie, także na urlopie!

Chrześcijanie