Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.

CHRZEŚCIJANIE

Ochronka w XXI wieku

Agnieszka Sowa

 

Gdyby tak wyjść na ulicę i zapytać ludzi z czym kojarzy im się słowo „ochronka”, myślę, że otrzymalibyśmy bardzo różne odpowiedzi. Trzeba jednak przyznać, że u wielu osób słowo to wywołuje negatywne emocje i skojarzenia. Często kojarzy się z czymś w rodzaju przytułku dającego schronienie najuboższym dzieciom, czasem też z dawnym sierocińcem, czy bardziej współczesnym, domem dziecka...

 

Kiedy jednak hasło to wpiszemy w przeglądarce internetowej okazuje się, że większość współczesnych ochronek, których strony się wyświetlą, działa na zasadzie świetlic dla dzieci, z reguły zapewniając dodatkowo posiłek. Często gromadzą one dzieci ubogie, czy zaniedbane wychowawczo. Część ochronek jest również miejscem gdzie przychodzą dzieci, które potrzebują pomocy w nauce lub po prostu w ten sposób chcą spędzać popołudnie. Jak więc widać pod nazwą ochronka może, kryć się bardzo różna działalność na rzecz dzieci.

 

Sięgając do początków tzw. Ochronek, trzeba przywołać wiek XIX, kiedy zaczęły one powstawać. Jednym z  prekursorów tego typu działalności był Ks. Jan Bosko. Muszę przyznać, że osobiście darzę dużą czcią i sympatią tego Świętego. W zasadzie od początku swojej formacji kapłańskiej otaczał on troską ludzi ubogich, a w szczególności dzieci i sieroty. Już jako ksiądz zaczął gromadzić coraz więcej młodzieży na swoich lekcjach religii. Z czasem te „lekcje” odbywały się coraz częściej, przyciągały coraz większą liczbę dzieci i młodzieży i już nie ograniczały się tylko do nauki katechizmu. Chyba właśnie na tym etapie jego działalność była najbardziej zbliżona do dzisiejszych ochronek, z czasem bowiem przerodziła się bardziej w coś w rodzaju współczesnego domu dziecka. Ks. Bosko traktował każde dziecko bardzo indywidualnie, z dużym szacunkiem i zawsze starał się robić wszystko, aby jego pomoc dla konkretnego dziecka była jak najbardziej skuteczna. Właściwie całego siebie oddawał dzieciom.

 

Ja sama od trzech lat prowadzę ochronkę przy jednaj z śląskich parafii. Chciałam podzielić się moimi doświadczeniami z tym związanymi. Ze względu na wzrost bezrobocia w naszym rejonie, alkoholizm i jeszcze kilka innych czynników, coraz bardziej stawała się widoczna potrzeba wsparcia dzieci z rodzin dotkniętych tymi problemami. Chciałam przede wszystkim, aby założona przeze mnie ochronka była miejscem, w którym dzieci dobrze by się czuły, do którego chętnie by przychodziły. Moim celem było również zgromadzenie razem dzieci z rodzin ubogich, dotknięte różnego rodzaju problemami, jak i tych, których podobne problemy nie dotyczą. Dzisiaj nasza ochronka skupia dzieci, które potrzebują zarówno pomocy materialnej czy wychowawczej, jak i pomocy w nauce. Cieszy się, że jest wiele dzieci, które chętnie przychodzą do ochronki. Widzę dziś, po tych trzech latach działalności, że jest również sporo dzieci, które potrzebują po prostu miejsca gdzie mogą ciekawie i wartościowo spędzić czas, niezależnie od ich statutu materialnego, społecznego czy rodzinnego. Tak jak chciałam od początku, udało się również wprowadzić w ochronce elementy integracji społecznej. Dzieci zaniedbane wychowawczo spotykają się tam z innymi, które takich problemów nie mają i mogą stopniowo uczyć się od nich np. ciekawych form rozrywki, czy poczucia własnej wartości Z drugiej strony dzieci, które nie borykają się z nie mają wielkich problemów rodzinnych, mogą również zetknąć się z nimi poprzez kontakty z kolegami i koleżankami, a w ten sposób nauczyć się wrażliwości na problemy innych. Bardzo się cieszę, kiedy widzę jak wiele dobra dzieje się przez te spotkania w ochronce.

 

Myślę, że współczesne ochronki mogą dać dzieciom wiele dobra, oferując różnego rodzaju pomoc i wsparcie. Gorąco zachęcam wszystkich do zaangażowania w tego typu działalność. Z doświadczenia wiem, że wiele współczesnych ochronek działa na zasadzie wolontariatu i nieustannie potrzeba osób, które zaangażują się np. w pomoc dzieciom w nauce, w opiekę nad nimi, czy chociażby w przygotowywanie posiłków. Jest wiele miejsc, w które można się zaangażować. Często nawet nie wiemy jak wiele możemy dać innym, poświęcając tylko trochę swojego czasu.

Chrześcijanie

KOMENTARZE