Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.

CHRZEŚCIJANIE

Nie poddawaj się

Agnieszka Mościcka

 

Chciałabym skierować te słowa do tych, którzy nie mają już sił są zniechęceni, utrudzeni, którym wydaje się, że wszystko utracone. Jest to coś, co odkrywam od kilku lat “Słabość” Boga na Krzyżu i Wszechmocy Zmartwychwstania.

 

“Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu, żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy, znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni, obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy. Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele. Ciągle bowiem jesteśmy wydawani na śmierć z powodu Jezusa, aby życie Jezusa stało się widoczne w naszym śmiertelnym ciele” (2Kor 4,7-12).

 

Powyższe słowa bardzo głęboko Pan Bóg wyrył w moim sercu i mają one dla mnie ogromne znaczenie i moc.

Nasza codzienność jest najlepszym weryfikatorem Słowa Bożego, szczególnie wtedy gdy przychodzą na nas trudne doświadczenia.

 

I tak było w moim życiu, kiedy po skończonych studiach socjologii i politologii, dostałam się na studia doktoranckie myślałam, że znalezienie pracy pomimo tak dużej stopy bezrobocia nie będzie dla mnie problemem. Jednak tak się nie stało długie poszukiwania pracy - różnymi sposobami - nie przynosiły konkretnych rezultatów. To, co się we mnie budziło z jednej strony to poczucie niesprawiedliwości społecznej, niezrozumienie, czasem bunt, bezsilność wobec tego, że gdzie się pojawiłam to mnie zbywano. Chciałam się rozwijać, a tu wszystkie drogi zamknięte przede mną. To trwało 2 lata - czas niepewności, życia z dnia na dzień, niedostatku, niepowodzenia, w pewnym sensie bólu z porażki. Jednak z drugiej strony gdzieś głębiej i mocniej przebijało się Słowo Boga, z nadzieją, z siłą by nie ustawać, by się nie poddawać.

 

“On się obarczył naszym cierpieniem i dźwigał nasze słabości” - przeświadczenie, że wszystko, co mnie dotyka, dotyka również Jego. I w te miejsca, gdzie było dużo zwątpienia, bólu zaczęłam zapraszać Słowo Boga. Właśnie to było doświadczenie bezsilnego “Boga na Krzyżu”, który stał się mocą. W dużej mierze zależało ode mnie czy pozwolę by On mi pomógł, czy pozwolę ze swej słabości uczynić drogę do Jezusa.

 

Wiara, że Boża opatrzność troszczy się o wszystko. “Niebiosa są moim tronem a ziemia podnóżkiem nóg Moich! Jakiż mi dom możecie wystawić i jakież miejsce dać Mi na mieszkanie? Przecież Moja ręka to wszystko uczyniła i do mnie należy to wszystko! Ale ja patrzę na tego, który jest biedny i zgnębiony na duchu i który z drżeniem czci moje słowo” (Iz 66, 1-2)

 

To doświadczenie bardzo mi pokazało, bym nie budowała o własnych siłach, by poprzez to okazała się moc Boża.

 

Teraz otworzyły się drogi, które były zamknięte przede mną, i teraz wiem, co znaczy, że moje życie jest w rękach Boga. Jezus Chrystus naprawdę zmartwychwstał, On wziął na siebie moje porażki, niepowodzenia, rany, aby w moim ciele objawiło się Jego życie. I pragnę powiedzieć za św. Pawłem: “Aby wiara wasza nie opierała się na mądrości ludzkiej, lecz na mocy” (1Kor 2, 5).

Chrześcijanie