


ks. Adam Pradela /Jezus.com.pl, tłumaczenie: Piotr Werwiński
Wywiad z Joshem McDowellem.
Josh McDowell podróżuje po całym świecie, poruszając problemy, z którymi boryka się współczesna młodzież. Przemawiał do ponad siedmiu milionów ludzi w 107 krajach, na ponad 700 uczelniach. Jest autorem lub współautorem ponad 100 książek. Najpopularniejsze z nich to "Przewodnik apologetyczny" i "Więcej niż cieśla". Josh wraz z żoną Dottie mieszka w Dallas w Teksasie. Mają czworo dzieci.
Jezus.com.pl: Jaka jest rola Internetu w dzisiejszej kulturze?
Josh McDowell: Dziś jest on związany prawie ze wszystkim. Kiedyś istniały jedynie słowa wypowiadane, potem pojawiły się dokumenty pisane, potem dokumenty drukowane, później wynaleziono kasety z dźwiękiem, potem kasety z obrazem. A teraz jest czas na Internet. Ale Internet jest większy niż wszystkie inne środki przekazu razem wzięte. Podam przykład, jak upowszechniłem przy pomocy Internetu książkę „Kod da Vinci - w poszukiwaniu odpowiedzi”: poszedłem do kawiarni podobnej do tej i spotkałem się tam z ludźmi, którzy odpowiadali bohaterom tej książki; oni po prostu czytali swoje role z tej książki, a z tyłu było słychać dźwięk przygotowania kawy... później dopracowaliśmy dźwięk i przygotowaliśmy z tego dwugodzinną prezentację, umieściliśmy to w Internecie w takiej części dla iPodów, i w ciągu sześciu dni stało się to drugim co do kolejności najczęściej ściąganym plikiem na świecie – pół miliona ludzi w ciągu sześciu dni: to jest wpływ! Nie możesz istnieć w dzisiejszym świecie bez Internetu. Ten wpływ może być pozytywny lub negatywny. Negatywny to pornografia. W Internecie jest 468 milionów stron pornograficznych. Ze wszystkich rzeczy ściąganych z Internetu 37% to pornografia. Inną negatywną stroną Internetu jest to, że Kościół może być zaatakowany w sposób, na który nie można odpowiedzieć. Ale pozytywną jego stroną jest przede wszystkim to, że jest on tani, szybki, jest silny i wpływowy – nadaje się, żeby przekazywać jakieś przesłanie dalej.
Jezus.com.pl: Przesłanie, które Pan przynosi, jest potrzebne całemu światu i wiem, że działa Pan w Chinach, Meksyku, Wielkiej Brytanii, także w Polsce, czyli poza Stanami Zjednoczonymi. Czy mogę zapytać, jak się toczą losy kampanii „Fundamenty Wiary” poza Stanami Zjednoczonymi i poza Polską?
Josh: Wszystkie te kampanie są na początkowym etapie rozwoju, ponieważ ciągle zastanawiamy się, jaka powinna być ich ostateczna forma. Jest kilka krajów podobnych do Polski lub Meksyku, ale w wielu krajach Kościół nie jest wystarczająco rozwinięty, żeby stosować strategię kampanii „Fundamenty Wiary”. Ciągle staramy się uprościć ją i dostosować kulturowo. Na przykład: w 99 przypadkach krajów zeszyty ćwiczeń są zbyt drogie, więc się nie sprawdzą. Dlatego teraz zrobiliśmy taką próbę w Stanach: cała grupa dostanie jeden zeszyt ćwiczeń, a do tego gruby podręcznik mówiący o tym, w jaki sposób można dobrze i w wielu miejscach przekazywać te treści dalej, tak żeby można to było wykorzystywać dla każdej osoby, która jest zaangażowana w tej grupce. Albo mogą wejść na stronę internetową i za darmo ściągnąć dodatkowe materiały.
Jezus.com.pl: Ważnym krajem są Indie - no i na pewno też Rosja. Czy są w tym momencie także jakieś plany wobec tych krajów?
Josh: Oczywiście. W Rosji mamy przetłumaczonych 30-40 książek i różnych zeszytów ćwiczeń i około 25 milionów pozycji sprzedanych czy rozdystrybuowanych na terenie Rosji. Ale kampania ta będzie tam wyglądała inaczej niż w Polsce czy Stanach Zjednoczonych. Musi być kulturowo dostosowana. Wiele rzeczy, które my rozumiemy w Polsce, nie będą zrozumiałe w ten sam sposób w Indiach. Musimy używać innych ilustracji, innych słów, które budują inne obrazy w umyśle człowieka. Dany tekst musi być napisany w inny sposób. Jesteśmy bardzo oddani robieniu tego, niestety ten proces zajmuje dużo czasu i kosztuje dużo pieniędzy.
Jezus.com.pl: Czy współpracujecie z ludźmi z Indii?
Josh: Oczywiście. Nie jedziemy nigdy do żadnego kraju, jeśli wcześniej nie poproszono nas o pomoc. Nigdy nie wydałem w żadnym kraju książki, zanim ktoś z tego kraju, z tej kultury nie poprosił nas, żeby to zrobić.
Jezus.com.pl: Znany jest film „Jezus” na całym świecie, ostatnio była głośna „Pasja”, którą Mel Gibson zrobił. Czy chciałby Pan posługiwać się w przyszłości filmami, skoro mogą one oddziaływać na miliony?
Josh: Chodzi o używanie tych filmów czy wyprodukowanie nowego filmu
Jezus.com.pl: Chodzi o wyprodukowanie jednego filmu lub jakichś programów telewizyjnych...
Josh: Nie, to jest zbyt drogie, kosztuje miliony dolarów... Chcemy przygotować jeden główny film i będzie to historia mojego życia. To nie ja chciałem, żeby powstał taki film – inni ludzie przychodzili do mnie i mówili, że istnieje taka potrzeba. Ale oczywiście możemy używać takich filmów jak „Pasja” czy ten najnowszy film: „Narodzenie”. Cztery dni temu widziałem taki krótki zwiastun tego filmu – to było interesujące – pokazywano fragment tego filmu na Watykanie; scenę narodzenia z tego filmu. Papież nie był obecny, ale było wielu kardynałów z Watykanu. Mówiono, że kiedy film się skończył, wszyscy wstali i bili brawa na stojąco. Więc ten film musi być dobry i musi wspierać Kościół, i z pewnością jest bardzo dokładny jeśli chodzi o życie Jezusa.
Jezus.com.pl: Czy Bóg islamu, Allach, i nasz Bóg, Bóg chrześcijan, Ojciec Jezusa, Jahwe, to ten sam Bóg?
Josh: Każdy uczony muzułmanin powie: nie. Każdy uczony katolik powie: nie. Każdy uczony protestant powie: nie. I muzułmanie zgodzą się z nim. Na przykład: Jakiego imienia używał Bóg, kiedy objawił się ludziom w Starym Testamencie? Jahwe. Kiedy Mojżesz spytał Boga: „Gdy mnie spytają, kto mnie posłał, co mam powiedzieć?” On odpowiedział: „Jahwe”. Ponad 6 000 razy w Starym Testamencie Bóg objawił się, używając imienia Jahwe. Ani razu nie użył tego imienia w Koranie. Po drugie: spytałbym uczonego muzułmanina: „Czy Allach ma syna?” Odpowiedziałby: „Nie”. Jahwe ma Syna, to jest Jezus Chrystus. Więc odpowiedź brzmi: nie. I nawet uczony muzułmanin przyzna, że to nie jest ten sam Bóg.
Jezus.com.pl: „Cztery prawa duchowego życia” wzywają do decyzji, żeby swoje życie powierzyć Jezusowi. Często zachętą do tego są osobiste świadectwa, w których ludzie mówią, że Jezus zmienił ich życie. Pan jednak tłumaczy, że czyjaś wiara w to, że Jezus przemienił jego życie, nie jest argumentem za prawdą Bożego objawienia. Jaką zatem widzi Pan rolę osobistego świadectwa?
Josh: To, że twoje życie zostało zmienione pod wpływem czegoś, to wcale nie znaczy, że to coś jest prawdą. Kłamstwa też przemieniają czyjeś życie. Radykalny islam przemienia życie wielu ludzi, mormonizm przemienia życie ludzi (oni noszą takie karteczki z imieniem)... polityka zmienia życie... czy to znaczy, że jest prawdziwa? Nie. Jezus Chrystus zmienił moje życie, ale to nie czyni chrześcijaństwa prawdą. Ponieważ chrześcijaństwo jest prawdą, moje życie zostało przemienione, ale nie na odwrót. Nie opieramy naszej wiary chrześcijańskiej na emocjach, ale opieramy je na Piśmie Świętym i na Bożych obietnicach. Gdyby moje życie nigdy nie było przemienione, ciągle byłbym chrześcijaninem, ponieważ Jezus Chrystus jest Synem Bożym. I niezależnie od tego, jak się czuję, moje wieczne przeznaczenie jest uzależnione od tego, w co wierzę w związku z Jezusem Chrystusem.
Jezus.com.pl: Nie raz podejmował Pan temat seksu, seksualności. Jakiej rady mógłby Pan udzielić w tej dziedzinie?
Josh: Najważniejszą sprawą związaną z tą tematyką jest to, aby nauczyć ojców, żeby żyli zgodnie z obecnością Jezusa Chrystusa w ich życiu i pomóc im budować dobre więzi z dziećmi. Najsilniejszym czynnikiem pomagającym zwalczać seks pozamałżeński jest bliska więź z ojcem: kiedy dziecko, młody człowiek wie z pewnością: mój ojciec mnie kocha, bardzo rzadko albo prawie nigdy nie angażuje się w seks pozamałżeński.
Jezus.com.pl: Chciałbym zakończyć pytaniem, w jakim kierunku, Pana zdaniem, powinny się rozwijać strony internetowe, żeby miały znaczenie we współczesnym świecie?
Josh: Nie jestem specjalistą internetowym. Jednak mogę odpowiedzieć: po pierwsze musi być wysoka jakość tej strony, po drugie: trzeba ją reklamować, po trzecie: musi ona być dostosowana do potrzeb ludzi. Musisz zadawać pytania, które zadają ludzie, znać ich obawy, ich frustracje, ich zranienia. Kiedy konstruujesz stronę w Internecie, musisz być bardzo skoncentrowany na grupie odbiorców, do których celujesz. Ale oczywiście trzeba też dostać się na dobre wyszukiwarki, żeby znajdywały hasła. Mam w Internecie kilka stron związanych z moją służbą, staram się je doinwestować, by były na wysokim poziomie, mam też moją osobistą stronę, był tam niezły ruch... Zapłaciłem, żeby wyniki z tej strony pojawiały się na 4 wyszukiwarkach i zapłaciłem też za to, żeby mnie znajdywali wcześniej niż innych; ruch na tej stronie powiększył się 100 razy! To po prostu też kosztuje pieniądze.
Jezus.com.pl: Dziękujemy za wywiad i życzymy zatem dużo łaski Bożej, i dużo pieniędzy.
Josh: Dziękuję! W tej samej kolejności!
Rozmawiał ks. Adam Pradela.