Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Znaki na drodze

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Jezus mówił do tłumów: Gdy ujrzycie chmurę podnoszącą się na zachodzie, zaraz mówicie: Deszcz idzie. I tak bywa. A gdy wiatr wieje z południa, powiadacie: Będzie upał. I bywa. Obłudnicy, umiecie rozpoznawać wygląd ziemi i nieba, a jakże obecnego czasu nie rozpoznajecie? I dlaczego sami z siebie nie rozróżniacie tego, co jest słuszne? Gdy idziesz do urzędu ze swym przeciwnikiem, staraj się w drodze dojść z nim do zgody, by cię nie pociągnął do sędziego; a sędzia przekazałby cię dozorcy, dozorca zaś wtrąciłby cię do więzienia. Powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, póki nie oddasz ostatniego pieniążka” (Łk 12,54-59)

 

Przytoczony dzisiaj fragment ewangeliczny mówi o dwóch, pozornie niezwiązanych z sobą rzeczywistościach (w taki sposób jest też często komentowany). Czytelnicy koncentrują się bądź to na części pierwszej, dotyczącej rozpoznawania „znaków czasu”, bądź to na części drugiej, dotyczącej konieczności pojednania z bliźnimi.

 

Wydaje mi się jednak, że Jezus chciał każdemu z nas zwrócić uwagę na szerszą perspektywę naszego życia. W przytoczonym fragmencie ewangelicznym, nasz Mistrz przypomina każdemu z nas, że życie jest pielgrzymką. W tej drodze towarzyszą nam różne okoliczności. Nie zawsze jest to czas miły, łatwy i przyjemny. Codzienność wymaga od każdego z nas dokonywania różnych wyborów, a każdy wybór oznacza konieczność pozostawienia jednej rzeczywistości i podążenia za inną. Być może łatwo jest decydować się na konkretne rzeczy, jeśli jedna z nich jawi się jako dobro, a inna oznacza przykrości, problemy i kłopoty. Gorzej, jeśli obie rzeczywistości można określić jako dobre, a przesłanki stojące za wyborem jednej czy drugiej opcji są „równoważne”.

 

Aby nie zbłądzić w tej życiowej wędrówce, Bóg w swojej łaskawości, daje nam różne znaki. Są nimi przede wszystkim wskazówki zawarte w Jego Słowie. Czasami jednak, nasz kochany Ojciec mówi do nas przez różne okoliczności w jakich nas stawia, przez naszych przyjaciół czy duszpasterzy. Odczytanie znaków Bożej woli, a później zastosowanie się do nich, może nam pomóc uniknąć życiowej katastrofy (dokładnie tak samo, jak stosowanie do znaków drogowych, czy przepisów ruchu morskiego czy lotniczego pozwala zapobiec tragediom).

 

Człowiek jednak jest bardzo dziwny. Potrafi doskonale przewidywać pogodę (a ta umiejętność rośnie wraz z pojawiającymi się nowymi technikami satelitarnymi i komputerowymi). Potrafi analizować prawa rynku. Jest w stanie przewidzieć różne kłopoty finansowe. Coraz lepiej realizuje się w strategiach wojennych wymagających szybkiego reagowania na duże odległości. Buduje różne systemy bezpieczeństwa pomagające w zarządzeniu ruchem drogowym, morskim czy lotniczym...

 

Kiedy jednak Bóg, dosłownie pod jego nosem stawia kolejne znaki swojej obecności i swojej wielkiej miłości, człowiek nie tylko nie potrafi ich dostrzec, ale co gorsza, potknąć się o nie i... pójść dalej.

 

Idąc jednak dalej przez życie bez pomocy i wskazówek Konstruktora i Władcy Świata, żaden z nas nie jest w stanie osiągnąć szczęścia. Obawiam się nawet, że pojawiające się od czasu do czasu konflikty sumienia i starcia z innymi ludźmi, mogą się stać pewnego rodzaju regułą towarzyszącą człowiekowi każdego dnia. Napięcie w poszczególnych ludziach czy w całych rodzinach (i społeczeństwie) rośnie bowiem nie dlatego, że sam człowiek jest niedoskonały, lecz dlatego, że w swojej niedoskonałości nie chce chwycić wyciągniętej ku niemu ręki Stwórcy. Koncentrując się na drugorzędnych sprawach finansowych czy materialnych, a zapominając o tym, co jest słuszne, godne i sprawiedliwe wchodzi w pułapki różnych nieszczęść umiejętnie rozstawione przez Szatana. To jemu zależy na tym, aby nasza droga życiowa przebiegała pośród kłótni i sporów. To jemu zależy, aby przed jej kresem człowiek nie zdążył pojednać się z Bogiem, z samym sobą, czy z bliźnimi. To jemu zależy na wtrąceniu człowieka do wiecznej otchłani oddzielenia od Boga.

 

Dlatego też, czytając dzisiejszy fragment ewangeliczny, módlmy się o światło Ducha Świętego w odczytywaniu znaków czasu. Prośmy też słowami Modlitwy Pańskiej: „Odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”.