Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Ze względu na wartości

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Wtedy podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: "Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!" Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: "Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną". Odpowiedziały roztropne: "Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie!" Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: "Panie, panie, otwórz nam!" Lecz on odpowiedział: "Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was". Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny” (Mt 25,1-13)

 

 

„Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania” (Mt 16,24-27)

 

 

W dniu dzisiejszym, Kościół proponuje nam dwa fragmenty ewangeliczne do wyboru. Po raz kolejny może się nam wydawać, że jeden i drugi opis nie mają ze sobą wiele wspólnego, lecz po wnikliwym studium treści jaką Jezus chce przekazać swoim słuchaczom, można w nich chyba odnaleźć pewien wiodący temat.

 

Wydaje mi się bowiem, że zarówno jeden jak i drugi tekst, mówią o potrzebie wyrzeczenia. Przecież panny, oczekujące na oblubieńca musiały podjąć jakiś wysiłek. Nie mogły tego wieczoru (a jak się okazało i części nocy) spędzić na zabawie, nie mogły w tym czasie poplotkować z sąsiadkami, nie mogły wygodnie odpocząć w domowym zaciszu. A jednak każda z nich zgodziła się na pewien dyskomfort ze względu na wyższe wartości - możliwość uczestniczenia w świętowaniu wraz z panem młodym i pozostałymi weselnikami.

 

W drugim fragmencie ewangelicznym, Jezus przypominając nam o konieczności wzięcia swojego krzyża i naśladowania Go, chce nam powiedzieć, że dokładnie tak jak w przypadku panien oczekujących na oblubieńca, każdy z nas musi podjąć pewne wyrzeczenia.

 

Lecz przypatrzywszy się życiu każdego człowieka można dojść do wniosku, że przecież każdy z nas od początku swojego istnienia na tym świecie musi się czegoś wyrzec, właśnie ze względu na wyższe wartości. Każdy z nas skończył szkołę (ewentualnie uczy się), mimo, że nie zawsze było (jest) to przyjemne i łatwe. Wielu z nas niezależnie od swojego samopoczucia (i pogody za oknem) wstaje rano i wychodzi do pracy. Wielu z nas musi odłożyć swoje plany wyjazdów wakacyjnych czy realizacji innych marzeń ze względu na obowiązki zawodowe, czy rodzinne. Tak więc każdy z nas, de facto, ponosi jakieś wyrzeczenia – ze względu na wyższe dobro (konieczność zdobycia wykształcenia, znalezienia i utrzymania pracy itp.).

 

A jednak Jezus chce, aby te wszystkie sprawy jakie wyżej wymieniłem (a jakie niewątpliwie stanowią pewne dobro) nie przesłoniły nam Najwyższego Dobra – jakim jest wieczne przebywanie w Niebie u Jego boku. On chce, abyśmy już tu na ziemi, tak jak panny rozsądne opisane w przypowieści, przygotowywali się na spotkanie z oblubieńcem. To dla tego dobra powinniśmy podejmować różne wysiłki przybliżające nas do Jezusa. To dla tego dobra warto poświęcić swój czas na modlitwę (mimo, że rozpoczęły się transmisje z Igrzysk Olimpijskich), warto studiować Jego Słowo, warto podejmować działania ewangelizacyjne, mimo, że jest się wyśmiewanym i opluwanym...

 

Nagrodą za te wysiłki jest bowiem szczególna relacja z Jezusem, która rozwija się już tu na ziemi, a w całej pełni rozkwitnie w przyszłym miejscu naszego przebywania.