Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Zaufałem Jego słowu!

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Skoro tłum został nakarmiony, Jezus zaraz przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już sporo stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się! Na to odezwał się Piotr: Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie! A On rzekł: Przyjdź! Piotr wyszedł z łodzi, i krocząc po wodzie, przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: Panie, ratuj mnie! Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: Czemu zwątpiłeś, małej wiary? Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: Prawdziwie jesteś Synem Bożym. Gdy się przeprawiali, przyszli do ziemi Genezaret. Ludzie miejscowi, poznawszy Go, rozesłali [posłańców] po całej tamtejszej okolicy, znieśli do Niego wszystkich chorych i prosili, żeby przynajmniej frędzli Jego płaszcza mogli się dotknąć; a wszyscy, którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni” (Mt 14,22-36)

 

Czytając dzisiejszy fragment ewangeliczny, natrafiamy na słowa wypowiadane przez różne osoby: Jezus mówi uczniom, aby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, odprawia tłumy, rozmawia z Ojcem na modlitwie, uspokaja uczniów siedzących w łodzi... Przerażeni Apostołowie w łodzi krzyczą ujrzawszy Jezusa, Piotr domaga się „uwierzytelnienia” Jego osoby, uczniowie w łodzi deklarują swoją gorącą wiarę, mieszkańcy Genezaret posyłają posłańców po całej okolicy z wiadomością o wizycie Mistrza z Nazaretu...

 

Każde zdanie Ewangelii zawiera słowa, słowa, słowa...

 

A jednak myślę, że wszystkie słowa zamieszczone w dzisiejszym opisie można skatalogować co najmniej w dwóch kategoriach: słów Bożych i ludzkich.

 

Jak widzimy słowa ludzkie są często słabe, niedoskonałe, podszyte strachem lub niepewnością (tak jest na przykład ze słowami Piotra kierowanymi do Jezusa).

 

A Słowa Boże?

 

Są pełne władzy i mocy, otwierające przed człowiekiem zupełnie nowe, ponadnaturalne możliwości (tak jak chociażby możliwość kroczenia po wodzie).

 

W perspektywie przeczytanego fragmentu zastanawiam się jak jest z naszym odniesieniem się do słów z jednej i drugiej kategorii?

 

Czy możemy na przykład całkowicie podpisać się pod słowami wersetu śpiewanego przed dzisiejszą Ewangelią: „Pokładam nadzieję w Panu, ufam jego słowu” (Ps 130,5). Czy rzeczywiście na tyle pokładamy ufność w Panu, że na Jego słowo jesteśmy gotowi zrobić wszystko?

 

A może należałoby zapytać: Czy w ogóle słuchamy Jego słowa?

 

Wydaje mi się, że wielu z nas wciąż ma z tym problem. Wczoraj rozmawiałem z moją żoną na temat działań Międzynarodowej Służby Modlitwy Wstawienniczej Kobiet LIDIA. Okazuje się, że podstawa tej modlitwy, jaką jest przeznaczanie co najmniej godziny czasu dziennie na słuchanie Boga (a potem realizacja różnych zadań zgodnie z Jego wizją), jest mocno atakowana. Nieraz z różnych stron (nawet ze strony duchownych z różnych kościołów) rozlegają się sarkastyczne, pełne ironii głosy: słuchacie Boga? A cóż takiego ostatnio Wam powiedział?...

 

Przykład Piotra, nie do końca ufającego słowu Bożemu pokazuje, że zasada słuchania i zawierzenia Bogu, jest jedną z podstawowych zasad, które mogą... ocalić nam życie. Nie chodzi tu może o utonięcie w jeziorze, ale o śmierć duchową w wirach tego świata, które zawsze będą się starały przerwać naszą wędrówkę w kierunku Mistrza.

 

Kiedy więc wszystko pod Tobą (przy Tobie) krzyczy, że nie sposób chodzić po wodzie (nie sposób dzisiaj tak Bogu wierzyć, nie sposób powierzyć Mu swojego życia) - tym bardziej zdeklaruj głośno i wyraźnie: „Pokładam nadzieję w Panu, ufam jego słowu!”