Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Wyznają tylko ustami

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Tak nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni? On rzekł do nich: Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: Panie, otwórz nam! lecz On wam odpowie: Nie wiem, skąd jesteście. Wtedy zaczniecie mówić: Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś. Lecz On rzecze: Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi” (Łk 13,22-30)

 

Tydzień temu „Rzeczpospolita” doniosła, że koncern Sony, w ostatniej chwili wycofał ze sklepów nową grę video. Przestraszył się, że jej ścieżka dźwiękowa obrazi muzułmanów. Okazało się bowiem, że jedna z wielu piosenek (nagrana przez znanego muzyka z Mali Toumani Diabaté) zawierała dwa fragmenty Koranu. Ponieważ część sunnitów uważa muzykę religijną za grzech, szefowie Sony zadecydowali o wycofaniu gry i wystosowali oficjalne przeprosiny, mimo, że gra jeszcze nie trafiła do odbiorców.

 

Reakcja koncernu wzbudziła zdziwienie wśród wielu komentatorów. Przypomnieli oni, że w wielu grach video często obrażane są symbole religii chrześcijańskiej, jednak ich producenci nie przejmują się specjalnie protestami wyznawców Chrystusa. Sam koncern Sony wydał ostatnio grę, której jedna z krwawych scen rozgrywa się w precyzyjnie odtworzonym wnętrzu anglikańskiej katedry w Manchesterze. Co prawda w tym przypadku, po ostrej reakcji przedstawicieli kościoła anglikańskiego, wydawca gry przeprosił za ten nietakt, jednak nie zdecydował się na wycofanie gry ze sprzedaży (oprac. na podstawie: „Gra obraża islam”, Rzeczpospolita z dnia 22 października 2008 r.).

 

Czemu tak się dzieje?

 

Wydaje mi się, że odpowiedzi, być może, należy szukać wśród samych chrześcijan. Wielu z nich tworzy świadomy podział między wyznawaną wiarą a pozostałymi dziedzinami życia. Co więcej, mimo wypełniania niektórych obowiązków wynikających z daru Chrztu, część podstawowych prawd wiary jest podważana. W stosunku do części osób chodzących do kościoła można by nawet powiedzieć, że ich wiara jest jedynie powierzchowna, nie mająca przełożenia na wewnętrzną relację z Bogiem. To z kolei może powodować, że głos „letnich” chrześcijan w ogóle nie będzie brany pod uwagę zarówno w sprawach społecznych, politycznych, jak i nawet tak istotnych (np. dla młodych ludzi), jak... rynek gier video...

 

Być może właśnie dlatego Jezus w dzisiejszej Ewangelii tak jasno, mocno i zdecydowanie twierdzi, że wielu ludzi, powołujących się jedynie na znajomość Chrystusa, czy słuchających Jego nauczania, nie będzie mogło wejść do Królestwa Bożego.

 

Dlaczego?

 

Czyż chodzenie do kościoła, słuchanie Słowa Bożego nie jest wystarczającym argumentem, aby znaleźć uznanie i wejść do nieba?

 

Jezus odpowiada wyraźnie - to za mało.

 

Wiara domaga się przełożenia na konkretne dziedziny. Św. Jakub przypomina w swoim Liście: „Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków? Czy [sama] wiara zdoła go zbawić? Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba, a ktoś z was powie im: «Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta!» - a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała - to na co się to przyda? Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie” (Jk 2,14-17)

 

Jeśli ludzie wyznający Jezusa ustami, zamiast wyraźnego świadectwa wiary obejmującego wszystkie dziedziny życia, dopuszczają się niesprawiedliwości, mogą w przyszłości spotkać się z zaskakująco nieprzychylnym osądem ze strony Zbawiciela.

 

Dlatego też, być może, warto się codziennie zastanawiać jaka jest MOJA wiara. Czy oprócz głębokich przekonań wewnętrznych rodzi ona konkretne owoce. A może pozostaje jedynie rzeczywistością zewnętrzną?