


Adam Dylus /Jezus.com.pl
„Jezus powiedział do Żydów, którzy Mu uwierzyli: Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli. Odpowiedzieli Mu: Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz mówić: Wolni będziecie? Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze, lecz Syn przebywa na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni. Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama, ale wy usiłujecie Mnie zabić, bo nie przyjmujecie mojej nauki. Głoszę to, co widziałem u mego Ojca, wy czynicie to, coście słyszeli od waszego ojca. W odpowiedzi rzekli do Niego: Ojcem naszym jest Abraham. Rzekł do nich Jezus: Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to byście pełnili czyny Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił. Wy pełnicie czyny ojca waszego. Rzekli do Niego: Myśmy się nie urodzili z nierządu, jednego mamy Ojca - Boga. Rzekł do nich Jezus: Gdyby Bóg był waszym ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał” (J 8,31-42)
Problemy z ustaleniem ojcostwa, a także nowymi wyzwaniami „rodzicielskimi”, jakie przynosi ze sobą współczesna cywilizacja przerosły już w wielu przypadkach ustawodawstwo krajowe i międzynarodowe. Tydzień temu Rzeczpospolita podała na przykład, że... transseksualista urodzi bliźniaki. Okazało się bowiem, że „Ruben Noe Coronado Jimenez, który jeszcze niedawno był znany jako Estefania, zmienił płeć, ale - z myślą o ewentualnej ciąży - nie zdecydował się na usunięcie wewnętrznych organów kobiecych. W ciążę zaszedł dzięki sztucznemu zapłodnieniu. Wcześniej lekarze musieli przywrócić mu cykl menstruacyjny.
Wiadomo już, że urodzi dwóch chłopców, a poród - przez cesarskie cięcie - odbędzie się we wrześniu w klinice w Barcelonie. Niebiologiczną matką dzieci będzie 43-letnia Esperanza Ruiz. Para zamierza się pobrać, zanim chłopcy przyjdą na świat. - Urodzę jako mężczyzna - zadeklarował magazynowi „Pronto” przyszły ojciec, choć ani z medycznego, ani z prawnego punktu widzenia nim nie jest.
(...) Rok temu szok w świecie wywołała historia 34-letniego Amerykanina Thomasa Beattie, który jako pierwszy mężczyzna ogłosił, że jest w ciąży. Podobnie jak Hiszpan był wcześniej kobietą (modelką, która o mały włos nie została miss Hawajów). Jak tłumaczył, zdecydował się na ciążę, bo jego żona nie mogła mieć dzieci. W lipcu urodził zdrową córeczkę Susan Juliette. Podobno znów spodziewa się dziecka (Katarzyna Zuchowicz, Transseksualista urodzi bliźniaki, Rzeczpospolita z dnia 26.03.2009 r.).
Za tymi i podobnymi problemami próbują nadążyć ustawodawcy. Również w Polsce pod koniec ubiegłego roku wprowadzono duże zmiany w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, „Do najważniejszych innowacji należy na przykład jednoznaczne rozstrzygnięcie, że matką będzie zawsze ta, co urodziła. Dotychczas bowiem u podstaw przepisów kodeksu dotyczących macierzyństwa tkwiła rzymska zasada, że matka jest zawsze pewna. Dziś jednak dziecko może mieć inną matkę, która urodziła, a inną genetyczną. Mąż matki nie będzie mógł zaprzeczyć ojcostwu, jeżeli dziecko zostało poczęte w następstwie zabiegu medycznego, na który się zgodził. Teraz jest to dopuszczalne.
Z kolei o uznaniu przez mężczyznę dziecka pozamałżeńskiego ma decydować nie, jak dotychczas, jego dobra wola, ale faktyczne biologiczne ojcostwo, ustalone na przykład na podstawie badania DNA” (Izabela Lewandowska, Matka już nie zawsze będzie pewna, Rzeczpospolita z dnia 17.09.2008 r.)
Niezależnie jednak od powyższych problemów i dyskusji, dla każdego rodzica najpiękniejsze chwile w życiu wiążą się na przykład z rozpoznawaniem w swoim synu czy córce, rysów twarzy (swojej czy współmałżonka), z porównywaniem koloru włosów czy oczu... W dodatku dla każdego ojca jednym z najwspanialszych doświadczeń jest obserwacja małego człowieczka, który nie tylko naśladuje jego gesty, ale również, w miarę dorastania, wykonuje coraz więcej czynności podpatrzonych u ojca, przejmując też często jego filozofię życiową i postawę społeczną. Tego doświadczenia nie zastąpią żadne dokumenty prawne czy biologiczne ustalenie ojcostwa.
Okazuje się bowiem, że w wielu domach prowadzonych przez rodziców zastępczych, dzieci niespokrewnione z nimi, porwane ich przykładem miłości i zaangażowania, tworzą więzi często trwalsze i pełniejsze niż w rodzinach naturalnych (które z kolei czasami okazują się środowiskami pełnymi różnych patologii).
Dzisiejsza Ewangelia również przypomina o najważniejszych wyznacznikach ojcostwa. Bóg, jako najlepszy Ojciec najbardziej cieszy się z takich dzieci, które w swoim życiu niejako odzwierciedlają Jego rysy duchowe. I choć kocha wszystkich ludzi bez wyjątku, jednak w szczególny sposób cieszy się tymi, którzy starają się nie tylko poznać Jego wolę, ale też realizować ją w całym swoim życiu. Te osoby są „prawdziwymi dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa i one będą mieć udział w Jego chwale” (por. Rz 8,17)