Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

To nie fikcja!

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Gdy Jezus zmartwychwstały ukazał się uczniom nad jeziorem Genezaret, Piotr obróciwszy się zobaczył idącego za sobą ucznia, którego miłował Jezus, a który to w czasie uczty spoczywał na Jego piersi i powiedział: Panie, kto jest ten, który Cię zdradzi? Gdy więc go Piotr ujrzał, rzekł do Jezusa: Panie, a co z tym będzie? Odpowiedział mu Jezus: Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co tobie do tego? Ty pójdź za Mną. Rozeszła się wśród braci wieść, że uczeń ów nie umrze. Ale Jezus nie powiedział mu, że nie umrze, lecz: Jeśli Ja chcę, aby pozostał aż przyjdę, co tobie do tego? Ten właśnie uczeń daje świadectwo o tych sprawach i on je opisał. A wiemy, że świadectwo jego jest prawdziwe. Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które, gdyby je szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, które by trzeba napisać” (J 21,20-25)

 

Od kilku tygodni trwa, zrealizowana zresztą z wielkim rozmachem, akcja promocyjna i reklamowa nowego filmu nakręconego przez twórców słynnego „Kodu Da Vinci”. Tym razem autorzy i dystrybutorzy starają się nas zaprosić na film „Anioły i demony”, nakręcony na podstawie bestsellerowej powieści Dana Browna pod tym samym tytułem. Widzowie ponownie zobaczą na ekranie Toma Hanksa w roli światowej sławy historyka i badacza symboli - profesora uniwersytetu Harvarda Roberta Langdona. Scenariusz filmu wprowadza widza w tajemnice wielowiekowego bractwa znanego pod nazwą Iluminaci - ponoć najbardziej wpływowej organizacji podziemnej w historii ludzkości - którego odwiecznym wrogiem jest Kościół Katolicki. Zegar na ustawionej przez Iluminatów bombie zaczyna już tykać. Mając na to niezbite dowody i chcąc zapobiec katastrofie Langdon udaje się do Rzymu, gdzie zagadkę pomaga mu rozwiązać Vittoria Vetra, piękna i tajemnicza włoska badaczka pracująca dla instytutu CERN. Rozpoczyna się zapierająca dech w piersiach podróż, wiodąca przez krypty wiecznego miasta, tajemnicze katakumby Watykanu, opuszczone katedry, aż do najbardziej tajemniczego na świecie grobowca. Langdon i Vetra będą podążać śladami liczącej sobie 400 lat organizacji Iluminatów, a ich działania mogą okazać się jedyną szansa Watykanu na przetrwanie”... (opis fabuły filmu za portalem www.filmweb.pl).

 

Historia opowiedziana przez twórców filmu jest ponoć bardzo interesująca. Z pierwszych recenzji prasowych, jakie pojawiły się po premierze w Polsce wynika, że obraz ten, dzięki mnożeniu różnych nieprawdopodobnych sytuacji, potrafi przez ponad dwie godziny utrzymać widza w nieustannym napięciu.

 

Jedynym mankamentem filmu jest to, że opowiedziana w nim historia... nie jest prawdziwa...

 

Dzisiejsza Ewangelia pokazuje zupełnie inną rzeczywistość. Jest to rzeczywistość potwierdzona przez naocznego świadka wydarzeń. Cuda opisane w Ewangelii, mimo, że mogą wyglądać jeszcze bardziej nieprawdopodobnie niż historie wymyślone przez Dana Browna, wydarzyły się naprawdę. Święty Jan, nie tylko w zakończeniu swojej Ewangelii, ale również w innych swoich pismach podkreśla wyraźnie, że jego opowieść nie jest fikcją czy bajką: „To wam oznajmiamy, co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce - bo życie objawiło się. Myśmy je widzieli, o nim świadczymy i głosimy wam życie wieczne, które było w Ojcu, a nam zostało objawione - oznajmiamy wam, cośmy ujrzeli i usłyszeli, abyście i wy mieli współuczestnictwo z nami (1 J 1,1-3).

 

Wydaje mi się, że problemem współczesnego chrześcijaństwa mogą być niektórzy nominalni katolicy, ewangelicy czy członkowie innych kościołów, którzy zachowują się i postępują tak, jakby cała Ewangelia była jedynie fabularną historią science - fiction. Jeśli jednak tak się dzieje, nie można mieć pretensji, że tłumy osób zapełniają szczelnie sale kinowe na pokazach filmów Dana Browna, a nasze kościoły... świecą pustkami.

 

Jeżeli bowiem ktoś nie przeżył w swoim życiu doświadczenia osobistego spotkania z żywym Bogiem, w dodatku z Bogiem, który troszczy się o swoje dzieci, to chociażby był nafaszerowany wspaniałą wiedzą teologiczną i filozoficzną, w żaden sposób nie zachęci innych do wkroczenia na wspaniałą drogę przygody z Bogiem...