Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

To jest POKARM!

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Żydzi szemrali przeciwko Jezusowi, dlatego że powiedział: Jam jest chleb, który z nieba zstąpił. I mówili: Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę my znamy? Jakżeż może On teraz mówić: Z nieba zstąpiłem. Jezus rzekł im w odpowiedzi: Nie szemrajcie między sobą! Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym. Napisane jest u Proroków: Oni wszyscy będą uczniami Boga. Każdy, kto od Ojca usłyszał i nauczył się, przyjdzie do Mnie. Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto /we Mnie/ wierzy, ma życie wieczne. Jam jest chleb życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata” (J 6,41-51)

 

Już od kilku dni, karmiąc się codziennym Słowem Bożym, „uczestniczymy” niejako w wielkiej katechezie Jezusa zapisanej na kartach Ewangelii wg Św. Jana. Wydaje się, że umiłowany uczeń Pana, przekazując nam poszczególne słowa, argumenty, obrazy i porównania, chce nas wprowadzić w jak najgłębsze zrozumienie istoty Bożego przesłania o osobie i misji naszego Mistrza - Jezusa Chrystusa.

 

Również dzisiejsza katecheza przybliża nas w pewien sposób do tego celu. Mistrz z Nazaretu przypomina w niej o zdecydowanej różnicy pomiędzy manną, którą spożywali ojcowie Izraela podczas pobytu na pustyni, a nowym, wiecznym Pokarmem, który jest dostępny dla każdego człowieka podczas jego pielgrzymki życiowej.

 

Owszem, przypatrując się tekstom biblijnym możemy zauważyć pewne podobieństwo manny i Osoby Jezusa.

 

Przecież i manna, i Jezus Chrystus są pokarmem Bożym, który zstąpił z nieba.

 

Jednak już samo „działanie” tego „pokarmu” jest zdecydowanie różne.

 

Można chyba powiedzieć, że manna była niejako jedynie narzędziem umożliwiającym przeżycie ludu Izraela, podczas jego pobytu na pustyni. Jako taka nie wprowadzała człowieka bezpośrednio do nieba. Jej „zadaniem” było raczej umożliwienie przetrwania na pustyni i wprowadzenie ludu do krainy mlekiem i miodem płynącej (czyli do Ziemi Obiecanej). Dlatego też zaraz po wejściu do kraju Kanaan, kiedy tylko Izraelici po raz pierwszy spożyli plony tej krainy, manna natychmiast ustała (por. Joz 5,12).

 

Zupełnie inaczej jest z pokarmem, który daje nasz Pan - Jezus Chrystus.

 

Po pierwsze: ten Pokarm wprowadza on nas bezpośrednio do Nieba. Jezus (jak sam o sobie powiedział) jest drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przez Niego (por. J 14,6).

 

Po drugie: Ten pokarm nigdy się nie kończy, ponieważ nigdy nie kończy się życie Jezusa. Dlatego też może On po wszystkie czasy wołać: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11,28).

 

Ten pokarm duchowy jest tak potężny, jak pokarm zaoferowany przez Boga prorokowi Eliaszowi (o czym zresztą czytamy w dzisiejszym pierwszym czytaniu). „Kiedy Eliasz zjadł i wypił, mocą tego pożywienia szedł czterdzieści dni i czterdzieści nocy aż do Bożej góry Horeb (por. 1 Krl 19,8).

 

Co więcej, ten pokarm ma szczególne własności. O ile bowiem spożywany przez nas chleb codzienny jest przez nas przyswajany, a jego poszczególne składniki powoli wnikają do naszego krwiobiegu, o tyle dzięki temu Pokarmowi, to my włączamy się w Boży krwiobieg i jesteśmy upodabniani do Tego, który nas karmi.

 

W dodatku, dzięki temu Pokarmowi stopniowo przemieniamy swoje jestestwo tak jak Paweł, który po latach swojej przygody z Panem i kroczenia Jego śladami mógł wyznać, że już nie on żyje, ale żyje w nim Chrystus (por Gal 2,20).

 

Wreszcie dzięki temu Pokarmowi (jak pokazuje fragment dzisiejszego drugiego czytania) stajemy się „naśladowcami Boga, jako dzieci umiłowane, i postępujemy drogą miłości, bo i Chrystus nas umiłował i samego siebie wydał za nas w ofierze i dani na wdzięczną wonność Bogu” (Ef 5,1-2)