Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Puste miejsce pod krzyżem

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu” (Łk 2,33-35)

 

 

„Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (J 19,25-27)

 

Jezus - znak, któremu sprzeciwiać się będą...

 

Czyż ta zapowiedź czcigodnego Symeona, wygłoszona w świątyni jerozolimskiej, nie wypełniała się stopniowo podczas całej misji Jezusa w Ziemi Świętej? Czyż nie było tak, że raz po raz (szczególnie ze strony faryzeuszy i uczonych w Piśmie) nauczanie Mistrza z Nazaretu było podważane, kwestionowane i odrzucane? Czy nie można powiedzieć, że największym wyrazem sprzeciwu wobec Jezusa było Jego odrzucenie przez arcykapłanów i starszych, a co za tym idzie, okrutna śmierć na krzyżu?

 

Myślę, że powyższe przejawy stopniowego spełnienia się symeonowego proroctwa są nie do zakwestionowania.

 

Kontemplując jednak opisaną w przedstawionym dzisiaj fragmencie Ewangelii wg św. Jana, scenę ukrzyżowania, dostrzegam jeszcze smutniejszą rzeczywistość: oto bowiem, pod krzyżem Pana, można dostrzec tylko kilka osób - można powiedzieć, policzalnych na palcach jednej ręki... W tym miejscu po raz kolejny okazuje się, że nie jest łatwo stanąć przy Człowieku, który jest znakiem sprzeciwu. Aby zdobyć się na taki krok, nie wystarczy jedynie odwaga. Konieczne jest przede wszystkim głębokie wejrzenie w Słowo Boże, objawiające w pełni znaczenie ofiary krzyżowej. W dodatku, aby właściwie odczytać Boży plan, nie wystarczy jedynie czytać Jego Słowo, ale „nosić je w sobie”, rozważać, rozpamiętywać w swoim sercu, dokładnie tak, jak czyniła to Maryja.

 

Wydaje mi się, że patrząc na otoczenie umierającego na krzyżu Jezusa, można by powiedzieć, że brakuje tam wielu ludzi. Przede wszystkim, oprócz opisującego tę scenę Jana, nie ma pod krzyżem innych apostołów, którzy byli przecież przez lata kształtowani w Bożej szkole, wiedzieli kim jest Jezus i mogli na własne oczy oglądać niezliczone cuda, które uczynił. Być może na Golgocie brakuje również tych wszystkich, którzy przez całe lata działalności Jezusa byli przez Niego uzdrawiani czy uwalniani z mocy demonicznych. Ale wydaje mi się również, że pod tym krzyżem brakuje często... mnie i Ciebie.

 

Około roku 1410, wybitny rosyjski mnich, malarz i pisarz Andriej Rublow, stworzył niesamowitą ikonę. Trójca Święta (inaczej nazywana Trójcą Starotestamentalną lub Gościnnością Abrahama) jest bardzo ciekawym dziełem, dającym obserwatorom możliwość wielu interpretacji. Niektórzy teologowie czy historycy sztuki zwracają uwagę, że postaci przedstawione przy stole są tak usytuowane, że wskazują puste miejsce - miejsce niejako zarezerwowane dla widza.

 

Być może dzisiejszy fragment Ewangelii wg św. Jana, chce, podobnie jak ikona Rublowa, przekazać nam dokładnie takie samo przesłanie. Być może, Jan poprzez odmalowanie tak dramatycznej sceny, rozgrywającej się pod krzyżem Jezusa, otoczonym przez nieliczne osoby, próbuje każdemu z nas zadać pytanie: Czy dla Ciebie krzyż jest również znakiem któremu się sprzeciwiasz? Czy jesteś przy Jezusie jedynie w chwilach pomyślnych dla Ciebie, a opuszczasz Go w chwili próby?

 

A może czytając dzisiejszą Ewangelię, zdecydujesz się jednak przyjść pod krzyż? Obok Maryi, Matki Jezusa, jej siostry Marii, żony Kleofasa, Marii Magdaleny oraz Apostoła Jana, znajdziesz tam niewątpliwie miejsce dla siebie. Jest to miejsce ważne i istotne, ponieważ może pomóc każdemu z nas odpowiedzieć na wiele pytań, na które nikt inny nie potrafi udzielić odpowiedzi. Ta odpowiedź płynie bowiem tylko z Krzyża Jezusa...