Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Pośpiesznie przez czas

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Pasterze pośpiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane. Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie [Matki]” (Łk 2,16-21)

 

„Pasterze pośpiesznie udali się do Betlejem”...

 

Tak... Skąd ja znam ten pośpiech?...

 

Ostatnie dni starego roku były dla mnie prawdziwym wyścigiem z czasem. W pracy przed samymi świętami nawarstwiło mi się wiele spraw i obowiązków, a w dodatku na dwa dni przed Wigilią, szef zobowiązał mnie do przygotowania tak szczegółowych analiz, że cały przed - i poświąteczny czas, spędziłem przy komputerze, żmudnie wypełniając rubryczki w kolejnych tabelkach. Co więcej zbliżające się Święta i Sylwester potęgowały jeszcze wrażenie pośpiechu. Wszyscy moi znajomi poświęcili sporo czasu na zwiedzanie kolejnych galerii i punktów handlowych, aby zaopatrzyć się w stosowne prezenty, a ja ledwo co „wyrabiałem się” z wykonaniem zadań służbowych, wracając do domu tak zmordowany, że nie miałem już siły i ochoty na nic...

 

Ale, jak wspomniałem wyżej, pośpiech nie był jedynie moim doświadczeniem. W okresie świąteczno - sylwestrowym wystarczyło przejechać samochodem w pobliżu największych centrów handlowych, aby zobaczyć gorączkową bieganinę ludzi, usiłujących na ostatni moment kupić prezenty dla najbliższych czy żywność na świąteczny stół. Jeszcze wczoraj wieczorem mogliśmy widzieć ludzi realizujących gorączkowo ostatnie zakupy (szampany, sztuczne ognie, fajerwerki), a potem spieszących na zabawy sylwestrowe…

 

Co ciekawe, od świtu pierwszego dnia Nowego, 2009, Roku, jesteśmy w szczególny sposób zaproszeni do tego, aby wraz z pasterzami udać się pośpiesznie do Betlejem i znaleźć Maryję Józefa i Niemowlę leżące w żłobie.

 

Dlaczego tak szybko? Dlaczego do Betlejem?

 

Wydaje mi się, że dzisiejsze Słowo Boże, poprzez specjalne zestawienie tekstów świętych, po raz kolejny wyraźnie wskazuje nam drogę na każdy dzień tego nowego roku. Jest to droga wiodąca do Tego, który sam jest... Drogą, Prawdą i Życiem (J 14,6). Tylko u Niego znajdziemy pełnię szczęścia. Tylko u Niego możemy poszukać odpowiedzi na wszystkie dręczące nas pytania. Wystarczy tylko zatrzymać się w naszym pośpiechu i kontemplować Jego Słowa i wielkie dzieła Boże, dokładnie tak, jak czyniła to Maryja.

 

Jeśli nasza droga życiowa będzie nas prowadziła do Jezusa, a nasze poszukiwania i wybory zogniskują się na wypełnianiu Jego woli, każdy dzień tego Nowego Roku przyniesie nam wiele wspaniałych doświadczeń.

 

Ze żłóbka betlejemskiego, a przede wszystkim od Tronu Bożego w Niebie, Bóg Ojciec, przez Jezusa Chrystusa, w Duchu Świętym pragnie nam błogosławić.

 

Słowa błogosławieństwa odnotowane w dzisiejszym pierwszym czytaniu, a zachowane między innymi w liturgii luterańskiej (choć stosowane również w innych rytach chrześcijańskich), niech towarzyszą każdemu z nas - pośpiesznie przemierzających nasze życiowe szlaki i z niepewnością spoglądających na długie 365 dni nieznanych doświadczeń. Niech Bóg wspomaga nas w tej drodze. Niech sprawi, abyśmy nie błądzili, lecz doszli tam, gdzie chce On chce nas widzieć. Niech w każdym dniu 2009 roku Bóg pomoże nam wypełniać nasze powołanie życiowe i dynamizuje nasze słabe siły mocą Ducha Świętego.

 

„Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem” (Lb 6,24-26)