Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Pójść i oddać życie

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Jezus w czasie wieczerzy z uczniami swoimi doznał głębokiego wzruszenia i tak oświadczył: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeden z was Mnie zdradzi. Spoglądali uczniowie jeden na drugiego niepewni, o kim mówi. Jeden z uczniów Jego - ten, którego Jezus miłował - spoczywał na Jego piersi. Jemu to dał znak Szymon Piotr i rzekł do niego: Kto to jest? O kim mówi? Ten oparł się zaraz na piersi Jezusa i rzekł do Niego: Panie, kto to jest? Jezus odparł: To ten, dla którego umaczam kawałek /chleba/, i podam mu Umoczywszy więc kawałek /chleba/, wziął i podał Judaszowi, synowi Szymona Iskarioty A po spożyciu kawałka /chleba/ wszedł w niego szatan. Jezus zaś rzekł do niego: Co chcesz czynić, czyń prędzej. Nikt jednak z biesiadników nie rozumiał, dlaczego mu to powiedział. Ponieważ Judasz miał pieczę nad trzosem, niektórzy sądzili, że Jezus powiedział do niego: Zakup, czego nam potrzeba na święto, albo żeby dał coś ubogim. A on po spożyciu kawałka /chleba/ zaraz wyszedł. A była noc. Po jego wyjściu rzekł Jezus: Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale - jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię - dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie. Rzekł do Niego Szymon Piotr: Panie, dokąd idziesz? Odpowiedział mu Jezus: Dokąd Ja idę, ty teraz za Mną pójść nie możesz, ale później pójdziesz. Powiedział Mu Piotr: Panie, dlaczego teraz nie mogę pójść za Tobą? życie moje oddam za Ciebie. Odpowiedział Jezus: życie swoje oddasz za Mnie? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Kogut nie zapieje, aż ty trzy razy się Mnie wyprzesz” (J 13,21-33.36-38)

 

Wydaje mi się, że dzisiejsze Słowo Boże, oprócz wielu inspirujących treści, pokazuje nam również „pełnię” Bożej ekonomii zbawczej. Choć bowiem „zbawienie pochodzi od Żydów” (J 4,22) i to przez Abrahama „będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi” (por. Rdz 12,3), jednak Bóg zapowiada przez usta proroka Izajasza (co zresztą możemy przeczytać w dzisiejszym pierwszym czytaniu), zupełnie nową rzeczywistość: Oto bowiem, wszechmogący Ojciec kieruje do swojego Sługi (w którym bez cienia wątpliwości możemy rozpoznać samego Jezusa Chrystusa) następujące słowa: „To zbyt mało, iż jesteś Mi Sługą dla podźwignięcia pokoleń Jakuba i sprowadzenia ocalałych z Izraela! Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi” (Iz 42,6).

 

Jak pokazuje dzisiejsza Ewangelia (oraz inne księgi Biblii), postawa ludzi wobec tego niesamowitego Daru Bożego może być różna.

 

Jedni mogą pójść za przykładem Judasza, który nie tylko zdradził Mistrza, ale również nie potrafił uwierzyć w moc Bożego miłosierdzia i przebaczenia. Inni mogą przyjąć postawę Piotra, który, owszem, w bardzo ważnym momencie , mimo swoich wcześniejszych odważnych deklaracji, zaparł się Pana, ale potem, żałując za swój czyn, przyjął Boże miłosierdzie i został ustanowiony szczególnym pasterzem Bożych owieczek (por. J 21,15-19).

 

W tej perspektywie dobrze jest również zastanowić się nad głęboką treścią szczególnego dialogu odnotowanego w dzisiejszym fragmencie Ewangelii. Kiedy Piotr zapytał: „Panie, dokąd idziesz? Jezus mu odpowiedział: Dokąd Ja idę, ty teraz za Mną pójść nie możesz, ale później pójdziesz. Powiedział Mu Piotr: Panie, dlaczego teraz nie mogę pójść za Tobą? życie moje oddam za Ciebie”...

 

Myślę, że w tym dialogu znalazło się bardzo ważne powiązanie dwóch ważnych rzeczywistości. Wydaje mi się bowiem, że każda deklaracja pójścia za Jezusem, musi być związana z oddaniem Mu całego życia. Nie można bowiem podjąć decyzji pójścia za Jezusem i Jego przykazaniami, nie będąc przygotowanym(ą) na radykalny dar ze swojego życia... Inaczej bowiem, najdrobniejsza nawet pokusa, czy trudność jaka stanie na drodze naszego życia, z łatwością nie tylko zachwieje, ale również zburzy cały system wartości, jaki sobie zbudowaliśmy.

 

W naszym życiu trzeba wybrać drogę całkowitego posłuszeństwa Jezusowi, nawet jeśli czasami będzie ona wymagała rezygnacji z wielu, pozornie nawet dobrych rzeczy. Musimy wybrać drogę radykalną: ODDANIA ŻYCIA za Jezusa. Niekoniecznie musi to być droga męczeństwa, ale przede wszystkim składanie codziennie w ofierze swojego ciała i duszy, poświęcanie swojego czasu i umiejętności, aby świadectwo o Bożej miłości miało szansę dotrzeć do jak największej liczby osób. Powinniśmy tak uczynić chociażby ze względu na naszego Pana, który nie zawahał się ani chwili, by przyjść na ten świat, głosić Dobrą Nowinę wszystkim ludziom, wreszcie oddać swoje życia na krzyżu dla naszego zbawienia.