Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Pasterze Pasterza

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie!” (Mt 9,35-10,1.6-8)

 

Patrząc na rzeczywistość współczesnego świata, bez problemów każdy z nas dostrzeże, że jest w nim wielu ludzi chorych, słabych, smutnych i sfrustrowanych. Co gorsza, wielu z nas, żyjąc w swojej rzeczywistości rodzinnej czy zawodowej czuje się odtrąconymi, porzuconymi, jak... owce nie mające pasterza...

 

Jest to paradoksalne, szczególnie jeśli uświadomimy sobie, że żyjemy w czasach, które nazywamy dobą społecznej komunikacji, rozwojem społeczeństwa informatycznego, przełamywaniem barier, zacieśnianiem bliskości z drugim człowiekiem w tzw. „globalnej wiosce”. A jednak to właśnie w takim świecie coraz większa liczba osób przeżywa duchową pustkę, coraz więcej ludzi boryka się z traumatycznymi przeżyciami związanymi z rozpadem rodzin, nałogami czy innymi patologiami itp.

 

Wyżej wymienione problemy znacząco zwiększają podatność ludzi, na werbunek do różnego rodzaju sekt i ruchów pseudoreligijnych. Przypomniał o tym w swoim referacie wygłoszonym w dniu 5 czerwca 1998 roku w Bydgoszczy na XXXIX Zjeździe Psychiatrów Polskich, dr Dariusz Kuncewicz. Według niego „podatność osobista na zwerbowanie i uległość wobec wpływu grup kultowych zależy przede wszystkim od czynników natury rozwojowej, sytuacyjnej, rodzinnej i osobowościowej. Stosunkowo najwięcej trafia do sekt ludzi młodych, między osiemnastym a dwudziestym piątym rokiem życia, wolnych jeszcze od większych zobowiązań, odpowiedzialności za rodzinę i jej utrzymanie, przeżywających kryzys tożsamości.

 

Jednakże, osoby w wieku średnim i emerytalnym, ze względu na chorobę, postępujące osamotnienie lub kryzys połowy życia, również należą do grupy osób o zwiększonym ryzyku uzależnienia się od kultu - szczególnie o charakterze pseudoterapeutycznym.

 

Częściej niż inni, ulegają wpływowi sekt ci, którzy przeżywają okresowo silny stres lub kryzys (np. z powodu zawodu miłosnego, śmierci kogoś bliskiego, choroby, trudności w pracy, domu lub w szkole), który utrudnia rozróżnienie między grupą "zdrową" a patologiczną.

 

Także - osoby pochodzące z domów, w których panowały konflikty, zaburzona komunikacja i zdecydowana nierównowaga sił.

 

Podatność osobistą zwiększają takie cechy osobowości, jak: wrażliwość na hipnozę, upodobanie do przeżywania odmiennych stanów świadomości, duża tolerancja wobec niejasnych i dwuznacznych sytuacji, nasilona potrzeba samorealizacji lub rozwoju duchowego, potrzeba zależności, akceptacji, przynależności, mała asertywność oraz naiwny idealizm (Langone i Ross 1988) (dr Dariusz Kucewicz, Przyczyny przynależności do kultów destrukcyjnych, referat wygłoszony w dniu 5 czerwca 1998 roku w Bydgoszczy na XXXIX Zjeździe Psychiatrów Polskich, za stroną internetową www.psychomanipulacja.pl)

 

Być może przez pryzmat wniosków przytoczonych w wyżej przytoczonej wypowiedzi psychologa, należy z tym większym zainteresowaniem spojrzeć na ofertę Jezusa Chrystusa odnotowaną w dzisiejszej Ewangelii. Nasz Mistrz wie, że człowiek, niezależnie od czasów w jakich żyje, zawsze poszukuje samorealizacji, miłości, szczęścia… Dążąc za tymi wartościami, bardzo często popełnia różnego rodzaju błędy, dając się omamić tym, którzy, de facto, oferują jakąś skromną namiastkę albo nawet tandetną podróbkę tych wartości.

 

Jezus chce pochylić się nad każdym człowiekiem. On ma zamiar dotrzeć ze swoim przesłaniem miłości do każdego z nas. W tym celu powołuje do współpracy różne osoby. Najczęściej są to ludzie, którzy z jednej strony mogą bez problemu zidentyfikować się z problemami innych (bo bardzo często sami ich doświadczali), z drugiej jednak, mogą pokazać jak wartości Jezusowe, wypełniły ich życiową i duchową przestrzeń. Oczywiście najważniejszą z tych wartości jest samo doświadczenie miłości Chrystusa, ale przecież także funkcjonowanie darów i charyzmatów wciąż potwierdzających, że w każdej sytuacji (nawet w zniewoleniu demonicznym) Jezus chce ludzi uwalniać do pełni, jaką dla nich przygotował.