Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Niektórzy / wszyscy...

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Wśród tych, którzy przybyli, aby oddać pokłon /Bogu/ w czasie święta, byli też niektórzy Grecy. Oni więc przystąpili do Filipa, pochodzącego z Betsaidy Galilejskiej, i prosili go mówiąc: Panie, chcemy ujrzeć Jezusa. Filip poszedł i powiedział Andrzejowi. Z kolei Andrzej i Filip poszli i powiedzieli Jezusowi. A Jezus dał im taką odpowiedź: Nadeszła godzina, aby został uwielbiony Syn Człowieczy. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. A kto by chciał Mi służyć, niech idzie na Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec. Teraz dusza moja doznała lęku i cóż mam powiedzieć? Ojcze, wybaw Mnie od tej godziny. Nie, właśnie dlatego przyszedłem na tę godzinę. Ojcze, wsław Twoje imię. Wtem rozległ się głos z nieba: Już wsławiłem i jeszcze wsławię. Tłum stojący /to/ usłyszał i mówił: Zagrzmiało! Inni mówili: Anioł przemówił do Niego. Na to rzekł Jezus: Głos ten rozległ się nie ze względu na Mnie, ale ze względu na was. Teraz odbywa się sąd nad tym światem. Teraz władca tego świata zostanie precz wyrzucony. A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie. To powiedział zaznaczając, jaką śmiercią miał umrzeć” (J 12,20-33)

 

Czegóż mogli szukać w Jerozolimie Grecy?

 

W dodatku, co tam robili, w czasie żydowskiego święta?

 

Dokładna analiza tekstu, a szczególnie odniesienia do innych fragmentów Ewangelii wg św. Jana (np. J 7,35), pokazują raczej, że „poszukiwaczami” Jezusa byli nie tyle rdzenni Grecy, ile Żydzi żyjący w diasporze rozproszonej w tym czasie wielu rejonach świata należącego do Imperium Rzymskiego (a w związku z tym władający językiem greckim).

 

Co ciekawe, ci Żydzi podeszli nie do kogo innego, lecz właśnie do Filipa, być może dlatego, że nosił on greckie imię, które można przetłumaczyć na język polski jako: „lubiący konie” lub „przyjaciel” koni (φίλος, philos = "miłujący" + ίππος, hippos = koń).

 

Jednak oprócz wyjaśnienia okoliczności zdarzenia opisanego przez św. Jana, w wyżej wymienionym fragmencie ewangelicznym uderza mnie pewnego rodzaju „klamra” zastosowana na początku i końcu przeczytanego tekstu.

 

Oto bowiem, jak notuje Ewangelista - tymi, którzy przybyli do Jerozolimy, aby oddać pokłon /Bogu/ w czasie święta i którzy chcieli spotkać się i rozmawiać z Jezusem, byli NIEKTÓRZY Grecy.

 

Wydaje mi się, że historia zbawienia do czasów Jezusa była trochę podobna do ciągu liczbowego (arytmetycznego lub geometrycznego) wciąż związanego z pewnymi stałymi założeniami. W tej historii uczestniczyli od początku tylko NIEKTÓRZY ludzie. Bóg zdecydował wybrać Abrahama, Izaaka, Jakuba a z nimi cały naród żydowski, który był w szczególny sposób prowadzony i kształtowany przez Boga. To właśnie temu narodowi zostało przekazane Prawo, to do nich Bóg przemawiał przez proroków. Do nich wciąż „należą przybrane synostwo i chwała, przymierza i nadanie Prawa, pełnienie służby Bożej i obietnice” (por. Rz 9,4). Wreszcie, w tym właśnie narodzie przyszedł na świat Zbawiciel - Jezus Chrystus.

 

Lecz od czasu przyjścia na świat Mesjasza, mimo zachowania, a nawet potwierdzenia przez Niego szczególnej roli Narodu Wybranego („zbawienie bierze początek od Żydów” - por. J 4,22), oferta Bożej miłości i życia wiecznego jest oferowana WSZYSTKIM ludziom.

 

Jezus bowiem „gdy został nad ziemię wywyższony, przyciągnął WSZYSTKICH do siebie”.

 

I choć „dary łaski i wezwanie Boże, które zostały udzielone Izraelowi są nieodwołalne” (por. Rz 11,29), jednak spodobało się Bogu, że “niektóre gałęzie zostały odcięte, a na ich miejsce zostałeś wszczepiony ty, który byłeś dziczką oliwną, i razem [z innymi gałęziami] z tym samym korzeniem złączony NA RÓWNI Z NIMI czerpałeś soki oliwne. (...) Ty zostałeś odcięty od naturalnej dla ciebie dziczki oliwnej i przeciw naturze wszczepiony zostałeś w oliwkę” (por. Rz 11,17.24).

 

Tak więc, „w Chrystusie Jezusie wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa. On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części [ludzkości] uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur - wrogość. W swym ciele pozbawił On mocy Prawo przykazań, wyrażone w zarządzeniach, aby z dwóch [rodzajów ludzi] stworzyć w sobie jednego nowego człowieka, wprowadzając pokój, i [w ten sposób] jednych, jak i drugich znów pojednać z Bogiem w jednym Ciele przez krzyż, w sobie zadawszy śmierć wrogości” (Ef 2,13-16).

 

I choć dar zbawienia zawsze był adresowany do wszystkich, lecz, być może, w szczególny sposób zrozumiały tylko dla niektórych, dzisiaj, dzięki śmierci Jezusa, jego dostępność przekroczyła wszelkie granice...