Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Nie gromadź! Rozdawaj!

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Pewien człowiek zbliżył się do Jezusa i zapytał: Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne? Odpowiedział mu: Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania. Zapytał Go: Które? Jezus odpowiedział: Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego! Odrzekł Mu młodzieniec: Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje? Jezus mu odpowiedział: Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną! Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości” (Mt 19,16-22)

 

Wydaje mi się, że pytanie postawione przez młodzieńca: „co należy czynić, aby otrzymać życie wieczne?” jest kluczowe dla całej ludzkości. Przecież właśnie nad odpowiedzią na to zagadnienie głowili się wielcy filozofowie żyjący na przestrzeni wszystkich wieków czy twórcy różnych systemów religijnych.

 

Myliłby się jednak ten, kto chciałby odpowiedź Jezusa, zanotowaną przez św. Mateusza, uznać za kolejną tezę filozoficzną lub proste wskazanie religijne. Mistrz z Nazaretu nie tylko idzie o wiele dalej (i głębiej) niż znane do tej pory systemy filozoficzne, ale także „zrywa” z poglądami większości mędrców twierdzących, że można osiągnąć życie wieczne po prostu przez „dobre życie”. Przez swoją odpowiedź wywraca całkowicie ludzkie spojrzenie na rzeczywistość nieba.

 

Wydaje mi się, że w dialogu z młodzieńcem, nasz Pan przede wszystkim przypomina, że na zbawienie nie można sobie zasłużyć. Nie można, tak, jak młodzieniec, „pozbierać” rozmaite dobre uczynki: nie zabijać, nie cudzołożyć, nie kraść, nie zeznawać fałszywie, czcić ojca i matkę oraz miłować swego bliźniego, twierdząc jednocześnie, że jedynie one mogą zagwarantować nam otwarcie bram niebieskich.

 

Jezus proponuje młodzieńcowi coś zupełnie innego. Mówi: „jeśli chcesz osiągnąć życie wieczne przestać wreszcie zbierać i... zacznij rozdawać”.

 

Co więcej, Mistrz z Nazaretu daje tego przykład przez swoje życie. Przecież „On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM - ku chwale Boga Ojca (Flp 2,6-11)

 

Podobną drogę Jezus proponuje nie tylko bohaterowi dzisiejszej Ewangelii, ale każdemu swemu naśladowcy. Przypomina o tym inny fragment, umieszczony przez św. Mateusza od razu po relacji ze spotkania Jezusa z bogatym młodzieńcem. Mistrz z Nazaretu przestrzega w nim, że ludzie bogaci z trudnością wejdą do królestwa niebieskiego. Twierdzi nawet, że łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego.

 

Nie ma się więc co dziwić, że uczniowie, będący najpierw świadkami spotkania z bogatym młodzieńcem, a chwilę później słyszący tak zaskakującą odpowiedź Mistrza, zapytali z niepokojem: „Któż więc może się zbawić? Jezus spojrzał na nich i rzekł: U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe. Wtedy Piotr rzekł do Niego: Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy? Jezus zaś rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela” (por. Mt 19,23-28

 

Jeśli więc w swoim życiu trzymasz się kurczowo jedynie realizacji tego, czy innego przykazania, a zapominasz o miłości wydającej się dla innych, może to właśnie Ty jesteś „jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący” (por. 1 Kor 13,1). Pamiętaj więc, że „więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu” (por. Dz 20,35). Tylko taka postawa „uwalnia” do pójścia za Jezusem na 100%. Tylko ona przynosi szczęście w doczesności, a po niej wprowadza do bram niebieskich...