


Adam Dylus /Jezus.com.pl
„Jezus powiedział do swoich uczniów: Zaprawdę, powiadam wam: Bogaty z trudnością wejdzie do królestwa niebieskiego. Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego. Gdy uczniowie to usłyszeli, przerazili się bardzo i pytali: Któż więc może się zbawić? Jezus spojrzał na nich i rzekł: U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe. Wtedy Piotr rzekł do Niego: Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy? Jezus zaś rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela. I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy. Wielu zaś pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi” (Mt 19,23-30)
W ciągu ostatnich miesięcy, prawie całe Stany Zjednoczone żyły aferą związaną z kolosalną piramidą finansową, którą „skonstruował” Bernard L. Madoff - szef rady nadzorczej NASDAQ oraz Bernard L. Madoff Investment Securities. Ten, znany w całym kraju finansista, wraz z wieloma współpracownikami, przez wiele lat posługiwał się tzw. „schematem Ponziego”, stworzonym w latach 20. XX w., a polegającym na wypłacaniu inwestorom pieniędzy... wpłacanych przez innych. Przy takich machinacjach wysokość wypłacanych kwot nie musiała mieć żadnego związku z zyskiem osiąganym przez fundusz.
Wreszcie w dniu 30 czerwca 2009 r., po wnikliwym i wielowątkowym śledztwie, sąd na Manhattanie uznał Madoffa winnym sprzeniewierzenia ponad 170 mld dol. i, mimo wyrażonej przez winowajcę skruchy i zabiegów jego prawników domagających się wyroku 12 lat więzienia, skazał go na pobyt w odosobnieniu aż przez 150 lat.
Przy okazji wyszło na jaw, że zabiegi samego Madoffa, jego żony i różnych „naganiaczy” sprawiły, że pieniądze zdecydowało mu się powierzyć wielu sławnych ludzi. Żydowska Federacja z Waszyngtonu powierzyła mu 10 mln dol., obiecany zysk zaś miał wynieść 10 proc. rocznie. To niewiele, bo niektórym klientom obiecywał nawet po 46 proc. Wśród oszukanych przez Madoffa jest laureat Nobla Elli Wiesel, który stracił wszystkie oszczędności - 15,2 mln dol. oraz Fundacja Stevena Spielberga Wunderkinder Foundation, która ulokowała u Madoffa 70 proc. aktywów. Co ciekawe, nie tylko Amerykanie uznawali Madoffa za dość wiarygodnego, by powierzyć mu majątek. Szwajcarski oddział hiszpańskiego banku Santander wpłacił Madoffowi 3 mld dol., francuski BNP Paribas - 350 mln (informacje za Rzeczpospolitą, wydanie z dnia 30.06.2009 r.)
Okazuje się jednak, że podobne sytuacje zdarzają się również w środowisku chrześcijańskim. W lutym 2009 r. rzecznik zakonu Legionistów Chrystusa, ks. Paol Scafaroni zmuszony był przyznać, że ojciec założyciel - Marcial Maciel, potajemnie utrzymywał regularne stosunki seksualne z kobietą, która w 1987 r. urodziła mu córkę. Co ciekawe, Norma Hilda Rivas, która obecnie ma 23 lata, skończyła należący do legionistów uniwersytet na przedmieściach Madrytu, a jej biologiczny ojciec nie tylko zapewnił jej bezpłatną edukację, ale i dostatnią egzystencję. Teraz zresztą córka może domagać się też części ogromnego imperium, które stworzył. A nie jest to imperium małe. Legioniści działają w 22 krajach, także w Polsce. Zakon liczy obecnie 850 księży i 2500 seminarzystów. Prowadzi 12 wyższych uczelni. Ruch świeckich Regnum Christi (funkcjonujący przy tym zgromadzeniu), liczy dziś 70 tys. członków.
Wiele środków na finansowanie przedsięwzięć zgromadzenia zostało jednak zebrane w mało chlubny sposób. Alejandro Espinosa, w książce "El ilusionista" opisuje, jak ks. Maciel uwodził bogate, bogobojne niewiasty w wieku od 40 do 70 lat, by położyć rękę na ich majątku. Córka jednej z wykorzystanych dam, Flora Garza, tak opowiada meksykańskiemu pismu „Proceso” o swojej matce: „Ślepo mu wierzyła, może dlatego, że był ładny i miał charyzmę. Gdy dała mu już jakieś 50 milionów dolarów, porzucił ją” (informacje za Rzeczpospolitą z dnia 11.08.2009 r.)
W tym kontekście bardzo znamienny jest śródtytuł, umieszczony przez redakcję w artykule o założycielu Legionistów Chrystusa: „A mógł być świętym”...
A jednak, ani Madoff, ani Maciel raczej świętymi nie zostaną. Okazuje się bowiem, że zachłanność finansowa wcześniej czy później, zamiast przynieść zadowolenie i radość, może doprowadzić do dużych kłopotów.
Dlatego też Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii przestrzega, że „łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego”. Zapewnia również apostołów, że to właśnie oni, którzy zdecydowali się opuścić wszystko i pójść za Jezusem, stokroć tyle otrzymają i życie wieczne odziedziczą.
Jest to obietnica aktualna również dla każdego z nas. Jeśli tylko nie ulegniemy pokusie gromadzenia doczesnych bogactw (a przede wszystkim pokładania w nich nadziei), z ostatnich, być może, tu na ziemi, staniemy się pierwszymi w niebie...