Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Jezus i Izrael

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Jezus powiedział: Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; /najemnik ucieka/ dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je /potem/ znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja od siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca” (J 10,11-18)

 

Dzisiejsza niedziela, nazywana czasami niedzielą Dobrego Pasterza, ujawnia wspaniały zamysł i olbrzymią głębię miłości jaką Bóg ma dla każdego człowieka.

 

Być może jednak, czytane dzisiaj Słowo Boże, stawia przed każdym z nas szczególne wyzwanie: wyzwanie do uporządkowania naszego myślenia odnośnie Bożego planu zbawienia.

 

W przeczytanym przed chwilą fragmencie Ewangelii wg św. Jana, Jezus wyraźnie podkreśla, że jest dobrym pasterzem, który daje życie za owce. On zna po imieniu każdą z owiec ze SWOJEJ owczarni. Co więcej, jako dobry pasterz troszczy się On również o owce z INNEJ owczarni, które chce przyprowadzić do jednego stada.

 

Niestety, nie wiadomo dlaczego, w pewnym momencie historii chrześcijaństwa pojawiła się dziwna koncepcja, w myśl której prawdziwą owczarnią Jezusa są chrześcijanie (najczęściej jeszcze wywodzący się z jednej denominacji). W związku z tym nie za bardzo wiadomo, kto jest tą „inną owczarnią”, którą Jezus ma doprowadzić do jedności. Jeśli już myśli się o INNYCH owcach, to najczęściej są nimi członkowie innych kościołów...

 

Jednak jak wynika z przesłania Starego i Nowego Testamentu, pierwszą (SWOJĄ) owczarnią Jezusa jest Lud Izraela. To przecież do nich „należą przybrane synostwo i chwała, przymierza i nadanie Prawa, pełnienie służby Bożej i obietnice” Rz 9,4. To przecież od nich bierze początek zbawienie (por. J 4,22). Co więcej Jezus wyraźnie podkreślał, że Jego misja jest skierowana przede wszystkim do owiec, które poginęły z domu Izraela (por. Mt 15,24).

 

Jeśli przyjrzymy się pracy Apostołów, można również zobaczyć, że ich misja w pierwszym rzędzie skierowana była do Żydów. Dopiero w momencie odrzucenia przez nich przesłania Dobrej Nowiny, uczniowie Jezusa szli do pogan (por. Dz 13,46)

 

Potwierdza to w pewien sposób dzisiejsze pierwsze czytanie, w którym św. Łukasz opisuje mowę św. Piotra napełnionego Duchem. Nie poszedł on ewangelizować Greków, Rzymian czy przedstawicieli innych narodów, lecz zwrócił się w pierwszej kolejności do tych, którzy byli zapoznani z proroctwami zapowiadającymi Mesjasza: „Piotr napełniony Duchem Świętym powiedział: Przełożeni ludu i starsi! Jeżeli przesłuchujecie nas dzisiaj w sprawie dobrodziejstwa, dzięki któremu chory człowiek uzyskał zdrowie, to niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka - którego ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych - że przez Niego ten człowiek stanął przed wami zdrowy. On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4,8-12)

 

I chociaż mowa Piotra i innych apostołów nie przekonała wszystkich Żydów (można nawet powiedzieć, że znalazła zrozumienie tylko u niektórych przedstawicieli tego narodu), jednak i takie „rozwiązanie” również mieściło się w Bożym planie zbawienia. Przypomina o tym św. Paweł: „Ale przez ich przestępstwo (odrzucenie Jezusa – przyp. A.D.) zbawienie przypadło w udziale poganom, by ich pobudzić do współzawodnictwa. Jeżeli zaś ich upadek przyniósł bogactwo światu, a ich pomniejszenie - wzbogacenie poganom, to o ileż więcej przyniesie ich zebranie się w całości! Do was zaś, pogan, mówię: będąc apostołem pogan, przez cały czas chlubię się posługiwaniem swoim w tej nadziei, że może pobudzę do współzawodnictwa swoich rodaków i przynajmniej niektórych z nich doprowadzę do zbawienia. Bo jeżeli ich odrzucenie przyniosło światu pojednanie, to czymże będzie ich przyjęcie, jeżeli nie powstaniem ze śmierci do życia?” (Rz 11,11-15)

 

Dzięki temu właśnie my - poganie „obcy względem społeczności Izraela i bez udziału w przymierzach obietnicy, nie mający nadziei ani Boga na tym świecie” możemy tak samo jak synowie Izraela wołać: „Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. Świat zaś dlatego nas nie zna, że nie poznał Jego. Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest” (1 J 3,1-2)

 

Wydaje się jednak, że to, co najlepsze jest wciąż jeszcze przed nami. W przyszłości, jak obiecuje Słowo Boże: „cały Izrael będzie zbawiony” (por. Rz 11,26). Może właśnie o tej chwili Jezus mówi, że nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz?