Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

I tak nie uwierzą...

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów rzekli do Jezusa: Nauczycielu, chcielibyśmy jakiś znak widzieć od Ciebie. Lecz On im odpowiedział: Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je; ponieważ oni wskutek nawoływania Jonasza się nawrócili, a oto tu jest coś więcej niż Jonasz. Królowa z Południa powstanie na sądzie przeciw temu plemieniu i potępi je; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon” (Mt 12,38-42)

 

W ciągu kilku ostatnich dni, śledząc z uwagą pierwsze czytania, mogliśmy niejako przyglądać się przygotowaniom do jednego z najwspanialszych wydarzeń w historii starożytnego świata, jakim było wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej. Czas poprzedzający to wydarzenie oraz wszelkie okoliczności, jakie zaistniały podczas całej drogi synów Izraela do Ziemi obiecanej, obfitowały w niesamowite znaki i cuda.

 

Już sama osoba Mojżesza, jego cudowne ocalenie od śmierci w wieku niemowlęcym, Jego powołanie i misja, dokonywały się wśród nadnaturalnych znaków mocy Bożej. O podobnych cudach zdziałanych przed faraonem wzbraniającym się wypuszczenia Izraela informują nas z kolei rozdziały od siódmego do dziesiątego Księgi Wyjścia.

 

Jednak pewnego rodzaju kulminację Bożych działań w tym czasie stanowią wszelkie okoliczności towarzyszące wyjściu Izraelitów z Egiptu, podczas którego rozstąpiło się przed nimi Morze Czerwone, a synowie Izraela szli bezpiecznie przez jego środek „mając mur z wód po prawej i po lewej stronie” (por. Wj 14,22). Jak czytamy, przed Izraelitami w tych dniach posuwał się słup ognia i słup obłoku, który oświetlał noc dla wychodźców, był zaś ciemnością dla ścigających ich prześladowców.

 

Jednak cuda Boże nie ustały po przejściu Żydów przez Morze Czerwone. Gdy bowiem synowie Abrahama byli głodni i szemrali na pustyni przeciw Bogu, Mojżeszowi i Aaronowi na pustyni Sin, Dobry Ojciec zesłał im do jedzenia przepiórki, a następnie mannę, która nie ustała, aż do wejścia Izraelitów do Ziemi Obiecanej i spożywania przez nich pierwszych plonów z tej krainy. Tak samo działo się, kiedy zabrakło wody na pustyni (w Refidim). Pan Bóg zatroszczył się ponadnaturalnie o swój lud, wyprowadzając zdroje ze skały (por. Wj 17,2-7).

 

Czy jednak wszystkie wymienione wyżej cuda sprawiły, że ich naoczni świadkowie uwierzyli Bogi i Mojżeszowi? Czy na przykład faraon, widząc niesamowite i niewytłumaczalne zjawiska, w dodatku będąc osobiście dotknięty przez śmierć swojego pierworodnego syna, nawrócił się? Czy Izraelici doświadczający nadnaturalnych znaków w czasie swojej wędrówki przez pustynię, pozostali wierni Bogu i nigdy już nie grzeszyli?

 

Niestety, historia odnotowana w Starym Testamencie pokazuje, że wcale się tak nie stało. Może nawet należałoby powiedzieć coś zupełnie przeciwnego. Być może należałoby nawet postawić tezę, że im więcej cudów ludzie oglądali i doświadczali, tym więcej domagali się od Boga?

 

Dlatego też, być może, Jezus w tak zdecydowany sposób odrzucił żądania faryzeuszy i uczonych w Piśmie o znak, którym mógłby sobie zjednać ich przychylność, a być może sprawić, że zaakceptowaliby Jego posłannictwo.

 

Co więcej, patrząc na wszystkie przytoczone powyżej okoliczności, może się wydawać, że ludzie, którzy żyją z Bogiem na co dzień i widzą Jego cudowne działanie, z czasem „uodparniają się” na Bożą łaskę, która stopniowo powszednieje i nie ma przełożenia na ich życie. Zupełnie inaczej jest zaś z osobami, które żyją niejako na „uboczu” spraw duchowych, lecz w pewnym momencie swojego życia doświadczą ponadnaturalnych znaków Bożych. Jezus jako przykład takich osób podaje w dzisiejszym fragmencie ewangelicznym mieszkańców Niniwy, którzy, mimo, że nie byli wcześniej wprowadzeni w Boży plan, na wskutek nawoływania obcego proroka - Jonasza nawrócili się, czy królową z Południa która mimo wielkiej odległości (z krańców ziemi) przybyła słuchać mądrości Salomona (a w zasadzie mądrości Bożej, która została objawiona temu wielkiemu królowi Izraela).

 

Czy dzisiejszy fragment ewangeliczny nie stanowi ostrzeżenia dla każdego z nas, aby i nam nie spowszedniały Boże cuda? Obyśmy i my nie przeoczyli tego, co mówi do nas dzisiaj Bóg...