Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Inwigilacja

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„W dzień szabatu Jezus wszedł do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschłą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: Stań tu na środku! A do nich powiedział: Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie ocalić czy zabić? Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy wkoło po wszystkich z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serca, rzekł do człowieka: Wyciągnij rękę! Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz odbyli naradę przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić” (Mk 3,1-6)

 

Jak niedawno doniosły media w Polsce „Stolica Apostolska po zapoznaniu się z materiałami Kościelnej Komisji Historycznej nie podjęła żadnych decyzji personalnych, uznając, iż nie ma ku temu powodów - poinformowało Biuro rzecznika Konferencji Episkopatu Polski. Odpowiedź z Watykanu oficjalnie zostanie ogłoszona na najbliższym posiedzeniu Episkopatu w marcu. (...) Kościelna Komisja Historyczna stwierdziła wprawdzie, że choć jako tajnych współpracowników komunistycznej Służby Bezpieczeństwa zarejestrowano kilkunastu biskupów, to jednak nikogo nie można uznać za realnie współpracującego (na podstawie: Tomasz Terlikowski, Nikt nie odpowie za współpracę z bezpieką, www.ekumenizm.pl).

 

Gorzej z ujawnionymi ostatnio niepodważalnymi informacjami na temat szerokiej współpracy abpa Sawy – zwierzchnika Polskiej Autokefalicznej Cerkwi Prawosławnej. Na podstawie materiałów, które opublikowała ostatnio m.in. Rzeczpospolita, wynika, że współpraca ta była długotrwała i bardzo „owocna”, a dzisiejszy arcybiskup w swoich donosach przedstawiał na przykład szczegółowe charakterystyki biskupów i księży, mnichów z Jabłecznej, słuchaczy seminarium duchownego...

 

Jednak wśród agentów wywiadu było też wielu ludzi, którzy szybko zorientowali się, że głoszona przez Kościół nauka, nie jest jedynie ludzką filozofią, podobną do jakiejkolwiek innej doktryny. Nawet bardzo szczegółowe i wyrafinowane (a także perfidne) metody inwigilacji, nie doprowadziły do zdyskredytowania najbardziej aktywnych księży, biskupów i świeckich zaangażowanych w różne dzieła ewangelizacyjne i społeczne.

 

Przypomina mi się w tym momencie historia fikcyjnej (a jednak być może bardzo prawdopodobnej) postaci stworzonej na potrzeby filmu „Karol. Człowiek, który został papieżem”. Młody agent SB - Adam Zieliński (grany mistrzowsko przez niemieckiego aktora Kena Dukena), to człowiek, który na zlecenie swoich przełożonych miał za zadanie śledzić ks. Karola Wojtyłę. Niezależnie jednak od stosowanych przez młodego człowieka metod inwigilacji (obserwacja, rozmowa, uczestnictwo w wykładach na KUL, a nawet nagrywanie spowiedzi), nigdy nie był on w stanie zarejestrować jakichkolwiek kompromitujących materiałów. Z czasem Adam Zieliński musiał skonfrontować swoje poglądy na wiele spraw, a niezłomna i piękna postawa ks. Karola Wojtyły, emanującego wewnętrznym pokojem i duchową głębią, powodowała w młodym człowieku coraz większe rozterki. Wreszcie po wielu latach konfliktów sumienia, przyznał się on do śledzenia ks. Wojtyły i doświadczył oczyszczającej mocy przebaczenia, które zresztą spowodowało całkowity (ale jakże pozytywny) przewrót w jego życiu.

 

Dzisiejsza Ewangelia również przynosi nam garść materiałów dowodowych ze śledztwa, jakie dla swoich celów wdrożyli faryzeusze, chcąc uzyskać kompromitujące Jezusa materiały. Również w tym przypadku (trochę podobnie jak w przytoczonej powyżej historii filmowej) przełożony religijnym, nie udało się zdobyć materiałów dyskredytujących Mistrza z Nazaretu. Każdy ze śledzących Jezusa faryzeuszy został za to skonfrontowany z bardzo ważnymi, wręcz fundamentalnymi pytaniami: „Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie ocalić czy zabić?”

 

O ile jednak w przypadku filmowego bohatera - Adama Zielińskiego, mogliśmy oglądać jego „nawrócenie”, o tyle w przypadku faryzeuszy, ich reakcja jest zdecydowanie inna. Przedkładają oni bowiem wcześniej przyjęte założenia, nad jasny i wyrazisty materiał dowodowy, jeśli nawet nie ostatecznie przekonywujący, to przynajmniej zmuszający do zastanowienia.

 

Faryzeusze jednak zamiast dopasować swoje postępowanie do wyzwań, jakie przyniósł ze sobą Jednorodzony Syn Boży - Jezus Chrystus, za wszelką cenę próbują Go dopasować do swojej filozofii.

 

Skutek tego mógł być tylko jeden. Każdy, kto czyta Pismo Święte, wie o tym dokładnie...