Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Dynamizm dla królestwa

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Jezus powiedział do tłumów: Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on. A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je. Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana. A jeśli chcecie przyjąć, to on jest Eliaszem, który ma przyjść. Kto ma uszy, niechaj słucha!” (Mt 11,11-15)

 

Właśnie obejrzałem film „Powtórnie narodzeni” („Born again”) wyemitowany przez kanał Religia.tv. Szczerze mówiąc byłem trochę zaskoczony tym co przedstawili realizatorzy dokumentu. Film zawierał bowiem migawki z życia wielu grup religijnych we Francji, które w zdecydowany i bardzo radykalny sposób traktują swoją wiarę. Było to dla mnie o tyle wielkim zaskoczeniem, że Francja, od czasów Rewolucji (1789), jest uważana za jeden z najbardziej zlaicyzowanych krajów świata, gdzie głos wiary i Kościoła jest już prawie niesłyszalny.

 

Po obejrzeniu filmu, wraz z żoną dyskutowaliśmy o jego treści. Odkryliśmy, że laicyzm, owszem wyrządził wiele zła w tamtym kraju, ale jednocześnie obnażył bezlitośnie pewną ważną rzeczywistość: pokazał, że człowiek nie jest w stanie żyć jedynie jakimiś świeckimi mrzonkami, ponieważ ze swej natury zawsze będzie poszukiwał odpowiedzi na pytania wykraczające znacznie poza doczesność. Na takie pytania można odpowiedzieć tylko dzięki wierze.

 

Patrząc na ten film przypomniałem sobie, że właśnie we Francji z tak wielkim dynamizmem rozwijają się różne grupy i wspólnoty chrześcijańskie.

 

Nie tak dawno w czasie rekolekcji, w których uczestniczyłem, wyświetlono film pt. „Mnisi w mieście” opowiadający o działalności Wspólnot Jerozolimskich, które, nota bene, mają już w swoich szeregach wielu Polaków, a niedługo otworzą swój stały dom w Warszawie.

 

Już wiele lat temu, zostałem poproszony o prowadzenie spotkań Międzynarodowej Fraternii Ekumenicznej Net for God, która narodziła się z charyzmatycznej katolickiej wspólnoty ekumenicznej Chemin Neuf (Nowa Droga), wywodzącej się z Lyonu, a teraz obecnej już w wielu krajach świata.

 

Z różnych przekazów i informacji medialnych znam też niesamowity dynamizm Wspólnoty Emmanuel (z Paray-le-Monial), która działa z wielkim dynamizmem w niektórych polskich miastach.

 

Wszystkie te grupy i wspólnoty wywodzące się z laickiej Francji, wciąż prowadzą różnego rodzaju misje i działania wśród różnych grup społecznych i zawodowych. Wciąż próbują znaleźć nowe możliwości dotarcia z przesłaniem Ewangelii do jak największej liczny osób.

 

Nie wiem, czy na gruncie polskim można znaleźć przykłady tak radykalnego zaangażowania.

 

Czasami patrząc na rzeczywistość otaczającą mnie, jestem raczej bardzo zawiedziony.

 

Dla przykładu powiem, że już za tydzień w katowickim SPODKU, odbędzie się koncert grupy „Deliriuos?” (najbardziej znanej chrześcijańskiej grupy rockowej na świecie, która podczas swoich koncertów nie tylko wspaniale prowadzi ludzi w uwielbieniu Boga, ale też przekazuje konkretne świadectwo swojej wiary). Przygotowaniami do tego największego muzycznego, chrześcijańskiego wydarzenia jakie mogło zaistnieć w Polsce w czasie ostatnich kilku lat, zajmuje się zaledwie garstka kilku zapaleńców (na czele z szefem naszego Portalu - ks. Adamem Pardelą, zastępcą szefa - Adamem Grabolusem, szefem Studia DeoRecording - p. Henrykiem Królem itp.). Oni sami jeżdżą i załatwiają wszystkie szczegóły, w dodatku, finansują to przedsięwzięcie z różnych własnych środków (w tym też z pożyczonych pieniędzy).

 

Czasami zżymam się, że ta grupa ludzi (i wiele im podobnych), „wypruwa sobie żyły”, podczas gdy inni siedzą sobie wygodnie z założonymi rękami, czasami nawet jeszcze marudząc i narzekając na to całe „chrześcijańskie zamieszanie”.

 

Jezus jednak w dzisiejszej Ewangelii przypomina, że „królestwo niebieskie doznaje gwałtu i ludzie gwałtowni zdobywają je”. Ta „gwałtowność”, a może inaczej mówiąc „dynamizm”, nie wypływa jednak z jakichś cech osobowościowych, które jedni po prostu mają, a inni są ich pozbawieni. Wydaje mi się, że ten dynamizm jest zapalany i nieustannie podsycany ogniem Ducha Świętego, który pozwala szarym i niepozornym ludziom dokonywać niesamowitych dzieł, a przez to przekazywać innym ważną prawdę, że królestwo niebieskie jest wciąż żywe i... warte zachodu. Każda bowiem z wymienionych wyżej wspólnot katolickich, ale także wiele nowych kościołów protestanckich, ma bardzo żywe doświadczenie mocy Ducha Świętego objawiającego się poprzez różne charyzmaty, wciąż udzielane ludziom, celem lepszego wyposażenia i zdynamizowania ich służby.