Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Dwie historie

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Jezus natomiast udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On usiadłszy nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz? Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień. I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił? A ona odrzekła: Nikt, Panie! Rzekł do niej Jezus: I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz” (J 8,1-11)

 

Dzisiejsze Słowo Boże „zderza” ze sobą dwie, z jednej strony podobne, a jednak zasadniczo różne historie. Zapoznając się z tekstem pierwszego czytania zaczerpniętego z wtórnokanonicznej części Księgi Daniela możemy dowiedzieć się, że „na wygnaniu w Babilonie zgromadzenie Izraela skazało na śmierć Zuzannę, fałszywie oskarżoną przez dwóch starców. Wtedy Zuzanna zawołała donośnym głosem: Wiekuisty Boże, który poznajesz to, co jest ukryte, i wiesz wszystko, zanim się stanie. Ty wiesz, że złożyli fałszywe oskarżenie przeciw mnie. Oto umieram, chociaż nie uczyniłam nic z tego, o co mię ci złośliwie obwiniają. A Pan wysłuchał jej głosu. Gdy ją prowadzono na stracenie, wzbudził Bóg świętego ducha w młodzieńcu imieniem Daniel. Zawołał on donośnym głosem: Jestem czysty od jej krwi! Cały zaś lud zwrócił się do niego, mówiąc: Co oznacza to słowo, które wypowiedziałeś? On zaś powstawszy wśród nich powiedział: Czy tak bardzo jesteście nierozumni, synowie Izraela, że skazujecie córkę izraelską bez dochodzenia i pewności? Wróćcie do sądu, bo ci ją fałszywie obwinili. Cały lud powrócił śpiesznie. Starsi zaś powiedzieli: Usiądź tu wśród nas i wyjaśnij nam, bo tobie dał Bóg przywilej starszeństwa. Daniel powiedział do nich: Oddzielcie ich, jednego daleko od drugiego, a osądzę ich. Gdy zaś zostali oddzieleni od siebie, zawołał jednego z nich i powiedział do niego. Zestarzałeś się w przewrotności, a teraz wychodzą na jaw twe grzechy, jakie poprzednio popełniałeś, wydając niesprawiedliwe wyroki. Potępiałeś niewinnych i uwalniałeś winnych, chociaż Pan powiedział: Nie przyczynisz się do śmierci niewinnego i sprawiedliwego. Teraz więc, jeśli ją rzeczywiście widziałeś, powiedz, pod jakim drzewem widziałeś ich obcujących ze sobą? On zaś powiedział: Pod lentyszkiem. Daniel odrzekł: Dobrze! Skłamałeś na swą własną zgubę. Już bowiem anioł Boży otrzymał od Boga wyrok na ciebie, by cię rozedrzeć na dwoje. Odesławszy go rozkazał przyprowadzić drugiego i powiedział do niego: Potomku kananejski a nie judzki, piękność sprowadziła cię na bezdroża, a żądza uczyniła twe serce przewrotnym. Tak postępowaliście z córkami izraelskimi, one zaś bojąc się obcowały z wami. Córka judzka jednak nie zgodziła się na waszą nieprawość. Powiedz mi więc teraz, pod jakim drzewem spotkałeś ich obcujących ze sobą? On zaś powiedział: Pod dębem. Wtedy Daniel powiedział do niego: Dobrze! Skłamałeś i ty na swoją własną zgubę. Czeka bowiem anioł Boży z mieczem w ręku, by rozciąć cię na dwoje, by was wytępić. Całe zgromadzenie zawołało głośno i wychwalało Boga, że ocala tych, co pokładają w Nim nadzieję. Zwrócili się następnie przeciw obu starcom, ponieważ Daniel wykazał na podstawie ich własnych słów nieprawdziwość oskarżenia. Postąpiono z nimi według miary zła, wyrządzonego przez nich bliźnim, zabijając ich według Prawa Mojżeszowego. W dniu tym ocalono krew niewinną (Dn 13,41-62)

 

Dzisiejsza Ewangelia przedstawią podobną (ale tylko w pewien sposób) historię. Jednak, jeśli przyjrzeć się uważniej czytanym dzisiaj tekstom biblijnym, dość łatwo można dojść do wniosku, że tak naprawdę jedynym wspólnym motywem tych dwóch opowiadań jest oskarżenie o cudzołóstwo wysunięte, w dodatku, przez szacownych obywateli danej społeczności (w przypadku Księgi Daniela - przez dwóch starców, w przypadku Ewangelii - przez uczonych w Piśmie i faryzeuszy).

 

Jednak już same motywy tych oskarżeń, a przede wszystkim ich słuszność jest krańcowo różna. W przypadku Zuzanny jest to oskarżenie zupełnie bezpodstawne, wysunięte jako swoista zemsta mężczyzn „zawiedzionych” postawą dzielnej żony Joakima, która nie uległa ich szantażom i nie zgodziła się na współżycie seksualne z żadnym z nich. W przypadku opowieści ewangelicznej jest to oskarżenie jak najbardziej prawdziwe (czego dowodem jest chociażby fakt, że nikt, nawet oskarżona niewiasta, nie próbuje się w żaden sposób usprawiedliwiać czy odwoływać).

 

A jednak o ile w Księdze Daniela, możemy zobaczyć ratunek, który został udzielony niesłusznie oskarżonej kobiecie przez Daniela, pobudzonego przez Ducha Świętego, o tyle postawa i działanie Jezusa idzie znacznie dalej. Wydaje mi się, że poprzez gest przebaczenia cudzołożnej niewieście, Jezus chce każdemu człowiekowi przypomnieć niejako o istocie swojej misji. On przecież „umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami” (Rz 5,8). On wiedział, że „nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedł wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników (por. Łk 5,31-32).

 

Wychodząc z otwartymi ramionami do ludzi odrzuconych przez społeczeństwo, nasz Mistrz i Nauczyciel przypomina, że potępiając grzech, nigdy nie potępia grzesznika. Nie potępiając zaś grzeszników wzywa każdego z nas niezależnie od naszych niewierności: „Idź, a od tej chwili już nie grzesz”...