Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Cechy dziedziczne

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Matka synów Zebedeusza podeszła do Jezusa ze swoimi synami i oddając Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: Czego pragniesz? Rzekła Mu: Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie. Odpowiadając Jezus rzekł: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić? Odpowiedzieli Mu: Możemy. On rzekł do nich: Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których mój Ojciec je przygotował. Gdy dziesięciu [pozostałych] to usłyszało, oburzyli się na tych dwóch braci. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu” (Mt 20,20-28)

 

Ludzie od dawna zauważali, że dzieci są podobne do rodziców, a rodzeństwo do siebie. Wiedziano też doskonale, że podobieństwo to ogranicza się nie tylko do wyglądu fizycznego, ale często też do postaw, cech charakteru itp. (...) Dlatego też za pomocą metod naukowych próbowano ustalić zasady oraz „wielkość obciążeń” potomstwa dziedzictwem cech osobowości i temperamentu rodziców. I choć samo rozróżnienie między temperamentem, a osobowością bywa kłopotliwe, można przyjąć, że temperament to stała i bardziej ogólna tendencja do reagowania w określony sposób.

 

Tak więc, dla temperamentu wpływ czynnika dziedzicznego szacowany jest na około 35-40%. Z kolei w przypadku osobowości geny odpowiadają za około 30% zmienności cech. W obydwu przypadkach najważniejszą rolę odgrywa środowisko specyficzne, czyli indywidualne doświadczenia jednostki (na podstawie artykułu „Dziedziczenie czy środowisko” zamieszczonym na portalu www.netbird.pl).

 

Myślę, że dzisiejszy fragment ewangeliczny może stanowić bardzo dobry przykład empiryczny dla powyższych badań naukowych. Okazuje się bowiem, że w opowiadaniach ewangelicznych nie tylko wiele razy wspomina się synów Zebedeusza, ale również pokazuje... ich gwałtowny charakter. Już sam przydomek, który nosili bracia Jan i Jakub (Boanerges - synowie gromu - por. Mk 3,14-17) może wiele powiedzieć o ich cechach charakteru. Ujawniały się one zapewne wiele razy, na przykład podczas podróży Jezusa Jerozolimy, kiedy nie przyjęto Go w jednej z miejscowości samarytańskich, „Boanerges” chcieli sprowadzić ogień z nieba i zniszczyć niegościnnych tubylców (por. Łk 3,53-54)...

 

Powstaje jednak pytanie: po kim synowie Zebedeusza oddziedziczyli taki charakter? Być może pewną odpowiedzią jest dzisiejszy fragment ewangeliczny, dzięki któremu poznajemy matkę Jakuba i Jana. Ona również wydaje się mieć swojego rodzaju tupet i „niewyparzony język” skoro za plecami pozostałych Apostołów ośmiela się żądać specjalnych przywilejów dla swoich synów.

 

Wydaje mi się jednak, że niezależnie od powyższego, dzisiejsza Ewangelia chce nas zachęcić właśnie do spojrzenia na nasze... cechy dziedziczne. Nie myślę jednak w tym miejscu o cechach charakteru odziedziczonego po rodzicach, lecz raczej o swoistych walorach duchowych, które otrzymujemy nie tylko jako synowie Boży, lecz również jako współdziedzice królestwa (por. Gal 4,7).

 

Nasz wielki Brat i Mistrz - Jezus Chrystus, w przytoczonym powyżej fragmencie Ewangelii przekazuje nam niejako najważniejsze cechy duchowego dziedzictwa: „kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu”. Myślę, że czytając ten fragment Ewangelii warto popracować nad tym, aby nie tylko przyjrzeć się cechom, jakie Jezus chce przekazać swoim uczniom, ale także nad tym, aby je rozwijać i przez to potwierdzać prawdziwość swoistej teorii „duchowego dziedziczenia”...