Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Boża miłości w pigułce

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu” (J 3,16-21)

 

Przygotowując rozważania do poszczególnych fragmentów Pisma Świętego, korzystam czasami z różnych przekładów i komentarzy. Korzystając z tych źródeł próbuję uchwycić jakiś szczególny kontekst opisu czy wypowiedzi zanotowanej przez Ewangelistów. Kiedy jednak przeczytałem fragment dzisiejszej Ewangelii w Komentarzu Żydowskim do Nowego Testamentu, zdziwiłem się tak ciekawym, a jednocześnie nowym spojrzeniem na jeden z najsłynniejszych i chyba najczęściej cytowanych wersetów Nowego Testamentu.

 

David H. Stern, autor wyżej wymienionej pozycji twierdzi, że „zawiera on w pigułce całą prawdę Bożą, która w osobie Jeszui Mesjasza przyszła do wszystkich: Żydów i nie-Żydów”

 

Jakie więc przesłanie niesie ten fragment według autora Komentarza?

 

Jest ono wielowymiarowe:

 

  1. Bóg kocha swe stworzenie - świat;
     
  2. Kochać to znaczy dawać, kochać wiele, znaczy dawać wiele, a Bóg ukochał świat tak bardzo, że dał to, co było Mu najdroższe;
     
  3. Jeszua był zawczasu w pełni świadomy tego, że umrze jako ofiara złożona przez samego Boga;
     
  4. Jeszua wiedział, że jest wyjątkowym w swoim rodzaju Synem Bożym;
     
  5. Przeznaczeniem człowieka, który polega sam na sobie i nie ufa Jeszki, jest całkowita zagłada (gr. apollymi - „być całkowicie zniszczonym, zgubionym, zatraconym”), polegająca nie na wygaśnięciu świadomego istnienia, ale na wiecznym cierpieniu, które jest nieuniknionym skutkiem grzechu;
     
  6. Przeznaczeniem człowieka, który pokłada ufność w Jeszui, jest życie wieczne - nie tylko w przyszłości, ale już teraz, polegające nie tylko na przetrwaniu poza grób, czego doświadczy każdy (5,28-29; Ap 20,4-5.12-15), ale i na pozytywnym życiu w Jeszui (1,4; 11,25-26). Złożenie ufności w Jeszui to nie tyle intelektualne uznanie pewnej prawdy, co nade wszystko zawierzenie, oddanie się, zaufanie, wiara i poleganie na Jeszui będącym w pełni człowiekiem, w pełni utożsamiającym się z nami, a zarazem w pełni Bogiem, w pełni utożsamionym z Bogiem.

 

Świat podlega potępieniu i w końcu jego grzeszność zostanie potępiona. Ale pierwsze przyjście Jeszui nie miało służyć temu celowi. W Dniu Sądu to On będzie Sędzią, który potępi świat (5,27)” (David H. Stern, Komentarz Żydowski do Nowego Testamentu, Oficyna Wydawnicza VOCATIO, Warszawa 2004).

 

Patrząc na przesłanie przytoczonego dzisiaj fragmentu ewangelicznego można bez wahania potwierdzić wszystkie spostrzeżenia wynotowane skrupulatnie przez Davida H. Sterna. Rzeczywiście bowiem słowa z trzeciego rozdziału Ewangelii wg św. Jana można uznać za pigułkę zawierającą całą prawdę Bożą.

 

Ta prawda niesie ze sobą przede wszystkim podstawowy i bardzo ważny komunikat o bezwarunkowej i niczym nieograniczonej Bożej miłości wciąż adresowanej do każdego człowieka. Jest to przesłanie o „miłości szalonej” nie wahającej się poświęcić życia dla ocalenia Ciebie i mnie.

 

Kiedy więc od czasu do czasu przy okazji transmisji różnych zawodów sportowych (przede wszystkim meczów piłkarskich) dostrzegam na trybunach transparent składający się zaledwie z kilku znaków: „J 3,16”, wiem, że przygotowujący go ludzie bynajmniej nie zwariowali (i nie pomylili miejsca), lecz starają się, prostymi środkami, przekazać wszystkim ludziom najprostsze, a jednak najważniejsze dla każdego przesłanie: BÓG CIĘ KOCHA!!!