Chrześcijański   Portal   Ewangelizacyjny
F U N D A M E N T

Fundament :: Słowo Życia :: Poczta :: Forum :: Czat :: Telewizja

Jezus Chrystus.
Wiara.
Biblia.
Chrześcijanie.
Biblia

BIBLIA

Apostoł i apostoł

Adam Dylus /Jezus.com.pl

 

„Jezus wyszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki, i by mieli władzę wypędzać złe duchy. Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie gromu; dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał” (Mk 3,13-19)

 

Zawsze fascynuje mnie opis powołania Apostołów.

 

W szczególny sposób uderza mnie prostota, a jednocześnie doniosłość słów i gestów, które są zapisane w dzisiejszym fragmencie ewangelicznym. Jezus „przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego”.

 

A jednak patrząc na powyższy opis, wciąż zastanawiam się nad wyborami Jezusa. Przecież w gronie Jego uczniów, którzy mieli odegrać tak znaczącą rolę w historii świata, znaleźli się i prości rybacy, i celnik, i Judasz, który miał zdradzić Pana.

 

Wciąż zastanawiam się nad sensownością takiego właśnie wyboru. Czy rzeczywiście trzeba było powoływać właśnie takich uczniów? Czy nie należało szukać raczej ludzi lepiej przygotowanych i wykształconych, a przede wszystkim bardziej pewnych, oddanych i lojalnych?

 

Wydaje się jednak, że niezależnie od naszych rozważań nigdy nie zrozumiemy do końca Bożej ekonomii w tym względzie.

 

Nawet powołanie Judasza, do końca czasów pozostanie chyba pewnego rodzaju zagadką. Św. Piotr po wniebowstąpieniu Jezusa, mówiąc o tym apostole, poświęca mu tylko jedno zdanie: „musiało wypełnić się słowo Pisma, które Duch Święty zapowiedział przez usta Dawida o Judaszu, bo on zaliczał się do nas i miał udział w naszym posługiwaniu (Dz 1,16-17).

 

A jednak, jak się okazuje, powoływanie „zdrajców” do głoszenia Dobrej Nowiny, nie zakończyło się na osobie Judasza. Przecież podobnie rzecz się miała z powołaniem innego Apostoła (nie wymienionego akurat w dzisiejszym fragmencie Ewangelicznym), a przecież zwanego najwybitniejszym wśród Apostołów lub nawet Apostołem Narodów.

 

Na samym początku swojej drogi życiowej, Św. Paweł (bo o nim tu mowa), nie mógł się raczej zaliczać do grona gorliwych wyznawców Jezusa.

 

Jak sam przypomniał w swoim wystąpieniu odnotowanym przez św. Łukasza w Dziejach Apostolskich: był Żydem urodzonym w Tarsie w Cylicji. Wychował się w tym mieście. U stóp Gamaliela otrzymał staranne wykształcenie w Prawie ojczystym. Gorliwie służył Bogu (...) Prześladował chrześcijaństwo, głosując nawet za karą śmierci, wiążąc i wtrącając do więzienia mężczyzn i kobiety, co mógłby poświadczyć zarówno arcykapłan, jak cała starszyzna. Od nich otrzymał listy do gminy żydowskiej i udał się do Damaszku z zamiarem uwięzienia tych, którzy tam byli, i przyprowadzenia ich do Jerozolimy dla wymierzenia kary. W drodze, gdy zbliżał się do Damaszku, nagle około południa otoczyła go wielka jasność z nieba. Upadł na ziemię i posłyszał głos, który mówił do niego: Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz (por. Dz 22,3-7).

 

Zanim poznał Jezusa, jak każdy Żyd „mógł pokładać ufność w ciele. Obrzezany w ósmym dniu, z rodu Izraela, z pokolenia Beniamina, Hebrajczyk z Hebrajczyków, w stosunku do Prawa - faryzeusz, co do gorliwości - prześladowca Kościoła, co do sprawiedliwości legalnej - stał się bez zarzutu” (por. Flp 3,4-6)

 

A jednak ten właśnie prześladowca Chrystusa i Kościoła doświadczył niesamowitego powołania. „Gdy spodobało się Temu, który go wybrał jeszcze w łonie matki i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego w nim, by Ewangelię o Nim głosił poganom, natychmiast, nie radząc się ciała i krwi, ani nie udając się do Jerozolimy, do tych, którzy apostołami stali się pierwej niż on, skierował się do Arabii, a później znowu wrócił do Damaszku” (Gal 1,15-17).

 

To właśnie jemu „zgoła najmniejszemu ze wszystkich świętych, została dana ta łaska: ogłosić poganom jako Dobrą Nowinę niezgłębione bogactwo Chrystusa i wydobyć na światło, czym jest wykonanie tajemniczego planu, ukrytego przed wiekami w Bogu, Stwórcy wszechrzeczy” (Ef 3,8-9).

 

Jak widać z powyższego zestawienia Bóg wybiera różne osoby do swojego planu. Nie patrzy przez pryzmat ludzkich norm i oczekiwań. Każdemu daje szansę. Można tę szansę rozwinąć, tak jak stało się to w przypadku Pawła, lub całkowicie zaprzepaścić, jak to miało miejsce w przypadku Judasza.